Reklama

Dla giełdy lepszy będzie menedżer niż profesor

WYWIAD | WIESŁAW ROZŁUCKI z pierwszym prezesem warszawskiej giełdy, a także byłym szefem Rady Giełdy rozmawia Przemysław Tychmanowicz
Dla giełdy lepszy będzie menedżer niż profesor

Foto: Archiwum

Prezesem GPW był pan przez 15 lat. Kadencje kolejnych prezesów były zdecydowanie krótsze, a ostatnio doszło nawet do sytuacji, w której prezes zrezygnował, zanim na dobre został prezesem. GPW nie ma szczęścia do ludzi?

Będąc jeszcze prezesem GPW, często przytaczałem stare polskie powiedzenie „dłużej klasztora niż przeora". Sama instytucja giełdy jest ważniejsza, niż osoby nią kierujące. Wydaje mi się, że jeśli zbudowało się instytucję na takich zasadach, jak przejrzystość czy też profesjonalizm, to przejściowe zawirowania, jeśli chodzi o skład zarządu, giełdy nie są aż tak bolesne. Owszem prezes, zarząd czy też rada nadzorcza to są bardzo ważne organy spółki, ale chwilowe rotacje nie przeszkadzają w bieżącym funkcjonowaniu giełdy, właśnie ze względu na silne fundamenty, na których zbudowano rynek. Natomiast czym innym jest długofalowe patrzenie na giełdę, które zazwyczaj ma swoje odzwierciedlenie w strategii giełdy. Naturalne jest, że kiedy dochodzi do zmiany prezesa, to każda nowa osoba na tym stanowisku, chce co najmniej zmodyfikować założenia takiego dokumentu. Jeśli rotacja na stanowisku prezesa jest zbyt duża, albo po prostu stanowisko to jest nieobsadzone przez pewien czas, to pojawia się problem w kształtowaniu długoterminowej polityki giełdy. W takiej sytuacji znajdujemy się obecnie.

Pozostało jeszcze 92% artykułu

Wiosenna promocja -50% na Parkiet.com z NYT!

Wiosenna promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com w pakiecie z The New York Times.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama