Z tego artykułu dowiesz się:
- Jaki jest skład i dominująca orientacja polityczna nowego rządu w Bułgarii?
- Jakie priorytety w reformach wewnętrznych i gospodarczych wyznacza sobie nowa bułgarska ekipa?
- Jaka jest rzeczywista kondycja gospodarcza Bułgarii na tle pozostałych krajów Unii Europejskiej?
- W jaki sposób przyjęcie euro wpłynęło na poziom inflacji i ceny w bułgarskiej gospodarce?
W czasie ostatnich sześciu lat wybory parlamentarne w Bułgarii odbywały się ośmiokrotnie. Ostatnie z nich – przeprowadzone 19 kwietnia – dały zwycięstwo partii Postępowa Bułgaria, kierowanej przez Rumena Radewa, od 2017 r. do 23 stycznia 2026 r. prezydenta kraju, będącego wcześniej dowódcą bułgarskiego lotnictwa wojskowego. Postępowa Bułgaria zdobyła 43,9 proc. głosów, co dało jej 131 mandatów w liczącym 240 miejsc parlamencie. Może ona więc samodzielnie stworzyć nowy gabinet rządzący. Największym przegranym jest koalicja GERB-SDS wieloletniego premiera Bojko Borysowa (rządzącego krajem z krótkimi przerwami w latach 2009-2013 i 2014-2021). Zdobyła ona tylko 13,2 proc. głosów i 39 miejsc w parlamencie. Wielu potencjalnych wyborców odstraszało od głosowania na nią, że przez wiele lat tworzyła ona głęboki system korupcyjny, na którego istnienie de facto przymykały oczy instytucje unijne. Na trzecim miejscu, z 12,4 proc. głosów, znalazła się prozachodnia, nastawiona antyoligarchicznie partia PP-DB. Czwartą pozycję (7 proc. głosów) zajęło stronnictwo mniejszości tureckiej DPS, kierowane przez objętego sankcjami międzynarodowymi oligarchę Delana Peewskiego. Do parlamentu weszła też nacjonalistyczna i zarazem ostro prorosyjska partia Odrodzenie, która zdobyła 4 proc. głosów. Jedyną realną siłą antyrosyjską w bułgarskim parlamencie jest więc obecnie PP-DB (której rząd dostarczał broń Ukrainie). Tak jak dotychczas Węgry blokowały różne unijne pakiety sankcji wobec Rosji i pożyczki dla Ukrainy, tak teraz taką rolę może przejąć Bułgaria – dając niektórym zachodnim politykom wymówkę, że „niewiele da się zrobić” w sprawie konfliktu na Wschodzie.
Czytaj więcej
Europejska Unia Walutowa 1 stycznia powiększy się o kolejny kraj naszego regionu. Państwo to jest najmniej zamożne w UE, ma poważne problemy z koru...
Ogólne obietnice
Radew zapowiadał w kampanii wyborczej, że pod jego rządami Bułgaria nie będzie blokowała unijnych mechanizmów pomocowych dla Ukrainy, ale również nie będzie w nich uczestniczyła (tak jak nie uczestniczą Węgry, Czechy i Słowacja). Wzywał on również do przywrócenia normalnych dostaw rosyjskich surowców energetycznych do Unii Europejskiej. Gdyby więc pojawiła się szansa na nowy reset relacji z Rosją, to Radew będzie wśród pierwszych, którzy będą propagowali taką ideę.
Czy rząd Radewa wprowadzi jednak jakieś wyraźne zmiany w polityce wewnętrznej i gospodarczej?
„Nadrzędnym celem zwycięskiego bloku jest »demontaż modelu oligarchiczno-korupcyjnego«. Jego uosobieniem są Borysow oraz oligarcha, a zarazem lider DPS Delan Peewski. Ograniczeniu ich wpływów ma posłużyć m.in. wybór nowej Najwyższej Rady Sądownictwa czy wzrost kontroli nad zamówieniami publicznymi. PB nie przedstawiła jednak wiarygodnego planu uzdrowienia instytucji państwowych i walki z korupcją, lecz operowała głównie sloganami. Ponadto kluczowe reformy wymiaru sprawiedliwości będą wymagały współpracy ponadpartyjnej (najprawdopodobniej z PP–DB) w celu uzyskania w parlamencie większości dwóch trzecich głosów” – wskazuje Jan Nowinowski, analityk Ośrodka Studiów Wschodnich.
Postulaty Postępowej Bułgarii dotyczące polityki gospodarczej również wydają się być mało konkretne. Stronnictwo to obiecywało, że utrzyma podatek liniowy od dochodów osobistych wynoszący 10 proc. i jednocześnie zmniejszy deficyt budżetowy, wprowadzi nowe ulgi regulacyjne dla biznesu, a także doprowadzi do wzrostu płac i zmniejszenia nierówności społecznych.
Nowe władze przejmują kraj, który jest w całkiem przyzwoitej kondycji fiskalnej. Prognozy Komisji Europejskiej wskazywały, że bułgarski deficyt finansów publicznych zmniejszy się z 3 proc. PKB w 2025 r. do 2,7 proc. PKB w 2026 r. (Może on jednak wzrosnąć do 4,3 proc. PKB w 2027 r.) Dług publiczny ma natomiast wynieść w tym roku 30,6 proc. PKB. Komisja Europejska przewiduje 2,7 proc. wzrostu PKB Bułgarii na 2026 r., przy stopie bezrobocia wynoszącej 3,7 proc. Na papierze te wskaźniki wyglądają bardzo dobrze. Nieco przesłaniają jednak to, że Bułgaria wciąż jest najmniej zamożnym krajem Unii Europejskiej. Jej PKB na głowę, liczony według parytetu siły nabywczej, ma wynieść w tym roku (według prognoz Międzynarodowego Funduszu Walutowego) 45,6 tys. USD. Będzie więc on nieco niższy niż w Turcji, ale wyższy niż w Serbii. Szacuje się, że nawet 30 proc. mieszkańców Bułgarii jest zagrożonych ubóstwem. Średnia płaca netto wynosiła tam w grudniu 2025 r. 1090 euro i była najniższa w Unii Europejskiej.
Czytaj więcej
Ambicja przyjęcia euro wymusiła na rządzie rumuńskim cięcia budżetowe i podwyżki podatków, które stały się pocałunkiem śmierci dla koalicji rządząc...
Skok inflacji
Niedawno opublikowany raport Komisji Europejskiej mocno chwali to, że Bułgaria sprawnie wprowadziła u siebie euro. Kampania informacyjna dotycząca zmiany waluty była prowadzona dobrze, a szybko też reagowano na próby manipulowania cenami przez nieuczciwych sprzedawców. Zwolennicy akcesji do eurolandu triumfowali, wskazując że inflacja w Bułgarii lekko wyhamowała po przyjęciu wspólnej, unijnej waluty. Niestety jej hamowanie było tylko krótkotrwałe. W grudniu 2025 r. bułgarska zharmonizowana inflacja konsumencka (HICP) wynosiła 3,5 proc. W styczniu zeszła ona do 2,3 proc., a w lutym do 2,1 proc. W marcu skoczyła jednak do 2,8 proc., a w kwietniu sięgnęła 6,2 proc. i była najwyższa w Unii Europejskiej. Gdyby osiągnęła taki poziom wcześniej, to wejście Bułgarii do strefy euro zostałoby opóźnione o co najmniej rok.
Skok cen w Bułgarii był najbardziej widoczny w sektorze transportowym, gdzie wzrosły one w kwietniu aż o 20,3 proc. To w dużej mierze skutek wstrząsów na globalnym rynku naftowym. Drożejące nawozy i energia przyczyniły się też do wzrostu cen żywności o 5,7 proc. To, że wiele podwyżek cen skumulowało się w kwietniu, miało jednak też związek z przyjęciem Bułgarii do euro. W pierwszych miesiącach 2026 r. wiele spółek wstrzymywało się z podwyżkami, nie chcąc narazić się na kontrole regulatorów. Te skumulowane podwyżki mogły wpłynąć na wynik wyborów parlamentarnych, zwiększając poparcie dla partii Rumena Radewa.
Które kraje następne przyjmą euro?
Czy po Bulgarii, następnym krajem członkowskim stefy euro zostaną Węgry? - Naszym celem jest stworzenie do 2030 r. warunków, które pozwolą nam podjąć pozytywną decyzję o wprowadzeniu euro. Nie wykluczone, że zdarzy się to nawet wcześniej - stwierdził w rozmowie z tygodnikiem „HVG” Andras Karman, doradca partii TISZA przyszłego premiera Węgier Petera Magyara. Oczywiście, działania dostosowawcze do przyjęcia euro wymagałyby dużego cięcia długu publicznego Węgier. Komisja Europejska prognozuje, że sięgnie on w tym roku 73,9 proc. PKB. Możliwe, że wcześniej uda się oficjalnie dołączyć do strefy euro Czarnogórze. Jej władze chcą, by kraj przystąpił do Unii Europejskiej w 2028 r. Euro on używa już od ponad dwóch dekad, jako waluty narodowej, ale robi to „nieoficjanie”, na podstawie decyzji sprzed wielu lat, nie uzgodnionej ani z Komisją Europejską, ani z Europejskim Bankiem Centralnym. To „nieoficjalne” wykorzystywanie euro stanowi problem w negocjacjach o przyjęciu do UE. - Komisja Europejska wykazała gotowość rozwiązania tej kwestii w sposób pragmatyczny - zapowiedziała Novica Vukovic, czarnogórska minister finansów. HK