Rheinmetall w ostatnich latach dynamicznie się rozwija i poszerza swoje portfolio produktowe. Koncern, który do niedawna słynął głównie z produkcji pojazdów opancerzonych i amunicji, teraz nawiązuje także współpracę m.in. w obszarze produkcji dronów (dostarcza 50 proc. wszystkich bezzałogowców Bundeswehrze), satelitów i wszedł także w domenę morską – pod koniec lutego zakończył przejęcie spółki NVL.

Z tych 1,94 mld euro przychodów w pierwszych trzech miesiącach 2026 r., połowa pochodzi ze sprzedaży pojazdów, 0,6 mld ze sprzedaży broni i amunicji, 0,19 mld z domeny przeciwlotniczej i prawie 0,35 mld z Digital Systems. Nowością są przychody z domeny Naval Systems, które wyniosły 77 mln euro.

Rekordowe przychody Rheinmetall mają szybko rosnąć

Tegoroczne przychody mają wynieść 14-14,5 mld euro, co jest realne, ponieważ zwyczajowo w zakupach zbrojeniowych druga połowa roku jest znacznie mocniejsza. Według szacunków Armina Pappergera, prezesa Rheinmetalla, w 2030 r. przychody będą wynosić ok. 50 mld euro. Z tego ok. 5 mld ma pochodzić z domeny morskiej. – Obecnie w Bundeswehrze jest ok. 180 tys. żołnierzy, wkrótce ma ich być 240 tys., a wszyscy ci żołnierze potrzebują ekwipunku – wyjaśniał CEO. Wzrost przychodów ma być silnie skorelowany ze wzrostem niemieckiego budżetu na obronność.

Portfel zamówień, wliczając także umowy ramowe, to obecnie 73 mld euro, co stanowi wzrost o ponad 30 proc. rok do roku. Na spotkaniu z analitykami bankowymi i dziennikarzami Papperger stwierdził, że pod koniec roku może to być nawet ponad 130 mld euro.

Czytaj więcej

Europejska zbrojeniówka trochę kooperuje, trochę nie

Wkrótce powinny zostać podpisane kontrakty m.in. na wozy bojowe Lynx dla Rumunii czy czołgi dla Włoch, które będą finansowane z pożyczek z unijnego Instrumentu SAFE. Spodziewane są także duże kontrakty w domenie morskiej.

Inwestycje, kooperacje, przejęcia Rheinmetall

Przygotowując się do znacznego zwiększenia produkcji, Rheinmetall już od kilku lat silnie inwestuje. W tym roku to ma być 2,8 mld euro, co obejmuje także inwestycje spółek joint venture. Papperger mówił o tym, że szybko rosną zdolności do produkcji prochu w Bawarii i już wkrótce firma będzie mogła produkować 2 mln ładunków modularnych rocznie, które są potrzebne do wystrzeliwania pocisków artyleryjskich 155 mm. Szybko zwiększa się także zdolność do produkcji zestawów przeciwlotniczych, docelowo ma ich powstawać ok. 400 rocznie. 

Czytaj więcej

Niewiadów PGM zadebiutował na głównym parkiecie

Oprócz inwestycji, rozwój ma być wspierany przez liczne partnerstwa, m.in. z amerykańskimi koncernami Lockheed Martin, Boeing czy hiszpańską Indrą. Z tą ostatnią Rheinmetall chce produkować pojazdy dla hiszpańskiej armii, na podobnej zasadzie jak z włoskim Leonardo będzie zaopatrywać armię włoską. Niemiecki potentat rozmawia o kooperacji także z holendersko-szwajcarską firmą Destinus, która produkuje rakiety dalekiego zasięgu. Wreszcie firma nie boi się przejęć – i po wspominanym przejęciu NVL rozmawia także o zakupie German Naval Yards oraz nabyciu stoczni w Rumunii.

Co ciekawe, choć Rheinmetall dynamicznie się rozwija u naszych sąsiadów w krajach bałtyckich, na Węgrzech czy w Rumunii, to w Polsce jego obecność jest stosunkowo niewielka. Obecnie trwają rozmowy o zacieśnieniu współpracy z Wojskowymi Zakładami Motoryzacyjnymi w Poznaniu (Polska Grupa Zbrojeniowa), ale nie jest oczywiste, że zakończą się one sukcesem.