Na rynku obligacji paradoksalnie wyraźniej traciły skarbowe niż korporacyjne, co rodzi pytanie, czy fundusze obligacji skarbowych mogą być bardziej ryzykowne.
Teoria finansów jest jednoznaczna – obligacje skarbowe są bezpieczniejsze od korporacyjnych. W praktyce jednak „to zależy” – głównie od rodzaju ryzyka. W tym segmencie rynku kapitałowego kluczowe są dwa ryzyka – kredytowe, czyli niewypłacalności emitenta obligacji oraz stopy procentowej – czyli wrażliwości na oczekiwania dotyczące zmian stóp procentowych.
Ryzyko kredytowe dotyczące właściwie wyłącznie obligacji korporacyjnych, bo w teorii Państwo nie może zbankrutować na długu w swojej walucie. Natomiast co ciekawe, ryzyko stopy procentowej w Polsce dotyczy głównie obligacji skarbowych, a korporacyjnych tylko w marginalnym stopniu.
Wynika to z faktu, że Skarb Państwa emituje głównie obligacje o stałym oprocentowaniu. W związku z tym jedyną możliwością dopasowania do realiów rynkowych po zmianach stóp procentowych jest zmiana ceny. Im dłuższe są te obligacje, tym większa będzie wrażliwość na zmiany. Obligacje korporacyjne są natomiast w Polsce emitowane ze zmiennym oprocentowaniem, czyli ich rentowność dopasowuje się do zmian stóp procentowych, a ceny pozostają względnie stabilne.
Nie da się więc jednoznacznie wskazać bardziej ryzykownego segmentu. Dlatego przed inwestycją kluczowa jest analiza charakterystyki konkretnego funduszu i jego dopasowanie do oczekiwań inwestora.