Obecnie w kontraktach FRA wycenione są ok. 2 ruchy w górę przed końcem roku. Oczekiwania wobec podwyżek stóp procentowych wyraźnie wczoraj spadły, co przypisujemy pozytywnym informacjom odnośnie rozwoju konfliktu na Bliskim Wschodzie. Jeszcze na początku tygodnia rynki oczekiwały nieco ponad 3 ruchów w 2026 r. O ile, zakładając pozytywny scenariusz dot. sytuacji na Bliskim Wschodzie, wyceny podwyżek wciąż mogą być nader agresywne, o tyle obecnie wydają się znacznie bardziej realistyczne, niż to, co obserwowaliśmy na rynkach jeszcze kilka dni temu. Po wypowiedziach prezesa można wnioskować, że poprzeczkę dla podwyżek wciąż umiejscawia dość wysoko, co jest spójne z naszym oglądem na sytuację. Choć wykluczyć można w zasadzie cięcie stóp procentowych przed końcem roku, to prędkie zacieśnianie polityki monetarnej nie wydaje się nam wysoce prawdopodobne.
Pewnego rodzaju argumentem na poparcie tej tezy są dość nieliczne jastrzębie komunikaty, które wystosowywał prezes. Niejednokrotnie podkreślał, że pomimo ostatniego wzrostu, inflacja wciąż pozostaje zgodna z celem RPP. Obecną sytuację zestawiał także z szokiem energetycznym wywołanym przez pełnoskalowy atak Rosji na Ukrainę w roku 2022 r. – skala bieżącego wstrząsu jest, zgodnie z jego słowami, istotnie mniejsza.
Kluczowy dla Rady jest jednak nie krótkoterminowy szok podażowy, a jego transmisja na oczekiwania inflacyjne oraz wzrost płac, które mogą doprowadzić do wzrostu konsumpcji, tworząc tzw. efekty drugiej fali. Prezes tonował obawy w tym zakresie, zwracając uwagę na prawdopodobne spowolnienie dynamiki PKB w I kwartale oraz najniższy od 5 lat wzrost płac.
Mimo to, podwyżki stóp procentowych w najbliższych miesiącach absolutnie nie można wykluczyć. Pomimo względnie pozytywnych informacji dotyczących rozwoju konfliktu na linii USA-Iran, portal Polymarket wciąż przypisuje scenariuszowi w którym długoterminowe porozumienie zostaje osiągnięte przed końcem czerwca zaledwie 55-proc. prawdopodobieństwo. To oczywiście kwestia fundamentalna dla kolejnych decyzji Rady.
Istotne będzie także to czy program Ceny Paliw Niżej zostanie przedłużony. Obecnie ma obowiązywać on do 15 maja. Jego zakończenie za nieco ponad tydzień mogłoby doprowadzić nie tylko do wzrostu cen w krótkim terminie, ale i do odkotwiczenia oczekiwań inflacyjnych wśród konsumentów z racji na istotny wzrost odczuwalnej presji cenowej.
Reakcja złotego na komunikaty prezesa była bardzo skromna. Polska waluta pozostaje pod wpływem czynników zewnętrznych, wspierana przez wczorajsze doniesienia nt. postępów w zakresie memorandum między USA a Iranem. Tym samym podąża śladem innych walut rynków wschodzących – zwłaszcza tych o statusie importera surowców energetycznych netto.