Dyplomatyczny impuls i oczekiwana podczas dzisiejszej sesji odpowiedź Iranu na amerykańską propozycję pokoju przedłużają wczorajszy optymizm i przekierowują kapitał w stronę pozostałych walut G10.
W szczytowym momencie wczorajszej sesji indeks dolara tracił blisko 1%, uginając się pod euforią wokół potencjalnego pokoju na Bliskim Wschodzie. Powrót apetytu na ryzyko i wyprzedaż dolara były niczym wiatr w żagle nie tylko dla kluczowych par walutowych (wczoraj EURUSD: ok. +0,5%), ale również dla metali szlachetnych (wczoraj GOLD: ok. +2,8%), które w obliczu historycznie rekordowych wycen i oddaleniu się perspektyw na obniżki stóp procentowych w USA straciły swój polot dla większości inwestorów poszukujących schronienia dla kapitału.
Dzisiejsza sesja stanowi de facto przedłużenie wyznaczonego wczoraj kierunku, a próba technicznego odbicia na indeksie dolara okazała się jedynie chwilowa. Zarówno funt, jak i euro umacniają się dzisiaj o kolejne 0,2% względem dolara, co wskazuje na istotną ulgę względem regionu, który jako importer energii pozostaje nieproporcjonalnie wyeksponowany na skutki wojny na Bliskim Wschodzie.
Dalsze spadki na USD nie są jednak oczywiste. Pomijając fakt, że optymizm jest tylko optymizmem, a do oficjalnego porozumienia wciąż daleka droga, normalizacja popytu na walutę Stanów Zjednoczonych wydaje się już być w cenie. Indeks dolara znajduje się aktualnie ok. 2,7% poniżej szczytu z przełomu marca i kwietnia, a wsparcie w postaci przedwojennych poziomów może okazać się trudnym wyzwaniem dla niedźwiedzi, biorąc pod uwagę strukturalnie wyższe poziomy cen energii. Ropa jeszcze długo nie wróci do poziomów sprzed wojny nawet na wypadek trwałego pokoju, dlatego też presja na jastrzębią gotowość po stronie banków centralnych, w tym Fed, nie wyparuje z dnia na dzień.
Ponadto większość walut G10 nie tylko nadrobiło marcową wyprzedaż względem dolara, ale nawet wróciło na plus w ujęciu YTD. Tutaj championem pozostaje dolar australijski (AUDUSD: +8,4% od początku roku), płynący na fali aktualnie najwyższych stóp procentowych w G10 (4,35% po ostatniej podwyżce). EURUSD z kolei wymazał dołek geopolitycznej paniki (1,14-1,16) i de facto wrócił do konsolidacji w zakresie 1,165-1,185.
O godz. 11:30 za euro płacimy 4,23 zł, za dolara 3,60 zł, za franka 4,62 zł, za funta 4,90 zł.
Aleksander Jabłoński
Analityk Rynków Finansowych XTB