Łączna sprzedaż detalicznych obligacji skarbowych w styczniu była co prawda wyższa niż chociażby w grudniu, ale z drugiej strony była ona niższa w styczniu w 2025 r. Wtedy wyniosła ona 6,26 mld zł. Najchętniej kupowanymi instrumentami w ubiegłym miesiącu były obligacje 1-roczne – ROR (34 proc. udział w strukturze sprzedaży), nabywcy indywidualni przeznaczyli na ich zakup kwotę 1,97 mld zł oraz 3-letnie – TOS (29 proc.) ze sprzedażą na poziomie 1,65 mld zł. Mniejszym zainteresowaniem cieszyły obligacje 10-letnie – EDO (z 15 proc. udziałem w sprzedaży), 4-letnie – COI (10 proc.), 2-letnie – DOR (6 proc.) oraz 3-miesięczne – OTS (4 proc.). W porównaniu więc z tym, co obserwowaliśmy w ubiegłym roku mamy jeszcze mocniejsze przesunięcie w kierunku krótszych terminów inwestycji. W całym 2025 r. największą popularnością cieszyły się trzyletnie papiery o stałym oprocentowaniu (32,1 proc. sprzedaży), a dopiero na drugim miejscu były papiery roczne (31,3 proc. sprzedaży).
Emerytura z IKE i obligacje skarbowe idą w parze
Styczeń przyniósł też inne ciekawe zjawisko. Jest nim rekordowe zainteresowanie obligacjami w ramach konta IKE. W pierwszym miesiącu roku inwestorzy na IKE zakupili obligacje na łączną kwotę 511 mln zł. Jest to rekordowy wynik w całej rynkowej historii. W grudniu, kiedy to zainteresowanie kontami IKE jest zazwyczaj największe, sprzedaż wyniosła 323 mln zł. Z kolei w styczniu ubiegłego roku było to niecałe 365 mln zł. Wyraźnie wzrósł także udział IKE w łącznej sprzedaży obligacji. Ukształtował się on na rekordowym poziomie 8,9 proc. W grudniu było to 6 proc., a w styczniu 2025 r. 5,8 proc.
Czytaj więcej
Kapitalne drugie półrocze i świetny wynik za cały 2025 r. – tak można opisać to, co działo się na...
Jak sytuacja wygląda w przypadku IKZE? W styczniu Polacy na te konta kupili obligacje skarbowe na kwotę 96,6 mln zł, co odpowiadało za 1,7 proc. łącznej sprzedaży obligacji. Rekord padł w grudniu ubiegłego roku, kiedy to sprzedaż ukształtowała się na poziomie 203,6 mln zł, co odpowiadało za 3,8 proc. łącznego popytu na papiery dłużne. W przypadku IKZE efekt „końca roku” jest jednak jeszcze mocniejszy, gdyż wpłaty na IKZE można odliczać od podstawy opodatkowania przy rozliczeniu rocznym. Styczniowy wynik jest natomiast wyraźnie lepszy niż w analogicznym okresie 2025 r. Wtedy sprzedaż obligacji na IKZE wyniosła 40,5 mln zł, co stanowiło 0,6 proc. całości.
Łączna sprzedaż obligacji w ramach IKE i IKZE w styczniu przekroczyła 600 mln zł i odpowiada za prawie 11 proc. całego popytu zgłoszonego przez Polaków na obligacje skarbowe.