Wynika to właśnie z obniżek stóp procentowych i spadku WIBOR. Jednocześnie ryzyko kredytowe emitentów obligacji w najlepszym wypadku nie zmieniło się, a najczęściej wzrosło w obliczu gospodarczych skutków epidemii. O ile rynek wtórny zareagował spadkiem notowań obligacji (wzrostem rentowności), dyskontując w ten sposób spadek WIBOR, o tyle podniesienie marży ponad WIBOR w nowych emisjach jest zapewne niezbyt mile widziane przez emitentów, którzy ponosiliby w ten sposób ryzyko zapłacenia za nieprzewidywalne dziś skutki polityki pieniężnej. Wyobraźmy sobie, że marże poszły w górę o 1,4 pkt proc., a za trzy lata RPP zaczęłaby walczyć z rosnącą inflacją podwyżkami stóp. Koszty obsługi takiego zadłużenia wzrosłyby znacząco.