Szaleństwo
Właśnie czytam, że DI BRE prognozuje „szaloną falę wzrostów”. Indeks podobno do połowy roku ma wzrosnąć do 2000 pkt. Wprawdzie scenariusz wzrostowy również i mi wydaje się dość prawdopodobny, ale przyznam, że ja nieco inaczej rozumiem szaleństwo. Wyglądałoby na to, że z obecnych poziomów rynek ma wzrosnąć o 170 pkt. Gdzie tu szaleństwo? Dwie, trzy sesje wzrostu już zasługują na takie miano? Jak w takim razie podejść do możliwości wzrostu indeksu WIG20 do poziomu 2500-2600 pkt., którą też uważam za realną (choć nie już w najbliższym czasie)? Jak widać, każdy inaczej pojmuje szaleństwo. Tymczasem trzymamy się minimów dnia. M 32-33
Aktualizacja:
13.05.2009 13:19
Publikacja:
13.05.2009 13:19