Inwestorzy w Warszawie wracają po długim weekendzie do handlu. Ci, którzy jednak śledzili rynki, w szczególności to, co działo się w piątek, wiedzą, że nastroje uległy pogorszeniu. Mocne spadki widzieliśmy w piątek na GPW, a ostra przecena zawitała też na Wall Street. Poniedziałek przywitał nas również kolorem czerwonym, ale na razie nie ma mowy o panice, przynajmniej jeśli chodzi o nasz parkiet. Po godzinie handlu WIG20 tracił około 0,9 proc. Spadki o około 1,2 proc. notowały także średnie i małe spółki. Czerwień przeważa też na innych europejskich rynkach. Niemiecki DAX czy też francuski CAC40 spadały rano o około 0,7 proc.

Czytaj więcej

Stabilizacja po wcześniejszej rotacji. Chemia nadal silna

Mała panika na Wall Street

Tak, jak zostało to już wspomniane, strach zajrzał też w oczy inwestorom na Wall Street. Indeks S&P 500 spadł ponad 2,6 proc., a Nasdaq stracił aż 4,8 proc. Pretekstem okazały się dane z amerykańskiego rynku pracy, które okazały się lepsze od oczekiwań. Wsparły one dolara i uderzyły w amerykańskie akcje.

– Sytuacja na amerykańskim rynku pracy okazała się znacznie lepsza od oczekiwań, co może wzmacniać argumenty za utrzymaniem restrykcyjnej polityki monetarnej przez Fed w obliczu utrzymującej się presji inflacyjnej. Inwestorzy oczekują obecnie na decyzję Rezerwy Federalnej zaplanowaną na 17 czerwca. Liczba nowych miejsc pracy na amerykańskim rynku okazała się dwukrotnie wyższa od konsensusu wynoszącego 85 tys. i osiągnęła poziom 172 tys. Dodatkowo dane za dwa poprzednie miesiące zostały zrewidowane w górę o 29 tys. w marcu oraz o 64 tys. w kwietniu. Silna wyprzedaż sektora technologicznego przełożyła się na największe jednodniowe spadki głównych amerykańskich indeksów w tym roku – wskazuje Michał Kozak z DI Xelion. Nerwowo było także na rynkach azjatyckich. Aż 7,8 proc. spadł indeks Kospi. Blisko 3,9 proc. zniżkował Nikkei225. Hang Seng spadł 1,3 proc.

Czytaj więcej

Ropa mocno drożeje po wymianie ognia na Bliskim Wschodzie

Na rynku walutowym dolar pozostaje silny, a notowania głównej pary walutowej EUR/USD zbliżają się do poziomu 1,15. Drożeje wyraźnie także ropa naftowa i odmiana WTI wraca powyżej 94 USD za baryłkę. Co ciekawe nieźle w tym otoczeniu radzą sobie kryptowaluty, które ostatnio były pod presją podaży. Bitcoin obronił poziom 60 tys. USD. Dzisiaj rośnie o ponad 2 proc. i jest powyżej 63 tys. USD.