Wczorajsza sesja w USA miała dość nietypowy charakter. Początkowo indeksy zyskiwały, ale po około godzinie handlu zaczęły słabnąć. Wyprzedaż z czasem pogłębiła się do sporych rozmiarów, które doprowadziły Nasdaq nawet do blisko 4-proc. zniżki. Druga część sesji za oceanem przyniosła jednak odreagowanie, które zredukowało większość wspomnianych spadków. Mimo wszystko Wall Street zamknęła się na czerwono. Słabsze nastroje przeniosły się następnie do Azji i najmocniej dotknęły oczywiście rozgrzany rynek koreański. W efekcie KOSPI tracił na zamknięciu 5,35 proc.. O 3,3 proc. osunął się z kolei tajwański TAIEX. Pod kreską finiszowały też rynki chiński czy japoński. Odbiła za to giełda Indonezji, która i tak jest po blisko 32-proc. wyprzedaży od początku roku.

W Europie nastroje przed południem są mieszane, z lekką przewagą niedźwiedzi. Lekko zyskuje główny indeks giełdy paryskiej, ale niemiecki DAX traci 0,3 proc.. Najsłabszym rynkiem na kontynencie jest Polska. WIG20 traci 1,2 proc., a WIG jest 1 proc. pod kreską. Wśród krajowych dużych spółek po pierwszych godzinach handlu mamy komplet czerwieni, natomiast najbardziej odporne na podaż są banki. Na dole tabeli znajdziemy z kolei Grupę Kęty, KGHM, Budimex oraz spółki handlowe. Kontrakty na amerykańskie indeksy zapowiadają spadkowe otwarcie handlu w USA. 

Czytaj więcej

Rynki wschodzące zawstydziły rozwinięte, a obligacje wyraźnie odreagowały

Rentowności obligacji nieco w dół

Przy słabnących akcjach oddech łapią obligacje. Rentowności polskich papierów dziesięcioletnich wracają w okolice 5,70 proc., aczkolwiek nadal jest to nieco wyżej od majowego zamknięcia. Podobnie zachowują się amerykańskie papiery długoterminowe. Z drugiej strony dochodowości obligacji skarbowych są na ogół wyraźnie poniżej majowych szczytów.

Na najwyższych poziomach od kilku tygodni utrzymuje się za to amerykański dolar, a to nie sprzyja złotu. Uncja metalu wyceniana jest dziś na 4170 dolarów, tj. o 2 proc. niżej niż we wtorek na zamknięciu. Złoto jest na najniższych poziomach od połowy marca i około 1430 dolarów poniżej rekordu z końca stycznia. Wciąż utrzymuje się też niechęć inwestorów do bitcoina, który w połowie tygodnia wyceniany jest na 61,2 tys. dolarów, tj. 30 proc. poniżej zamknięcia 2025 r.

Pomimo kolejnych doniesień o starciach między Iranem a koalicją USA i Izraela ropa naftowa zniżkuje drugi dzień z rzędu i jest łącznie po około 7-proc. przecenie w ciągu tygodnia. Kontrakty na baryłkę gatunku Brent wyceniane są na 91 dolarów.