W tym roku biznes gazu ziemnego zapewnia grupie kapitałowej Unimot stosunkowo wysokie zyski. Co więcej, jeszcze niedawno spółka jako jeden z czynników mających sprzyjać dalszej poprawie wyników w tym obszarze wymieniała wykorzystanie w handlu pojemności magazynowych. Tłumaczy, że pod tym pojęciem kryje się wykorzystanie krajowych magazynów do bilansowania pozycji handlowej i korzystania z okazji wynikających ze zmian cen gazu w czasie. Sytuacja jednak dynamicznie się zmienia i w tej chwili już trudniej o ponadprzeciętne zyski.

Foto: Parkiet

– Mowa tu o wykorzystaniu mechanizmów contango (sytuacja, w której ceny kontraktów terminowych są wyższe niż ceny w dostawach spotowych – red.) i backwardation (zjawisko odwrotne do contango – red.). Obecnie nie obserwujemy warunków do znaczącej poprawy wyników w segmencie działalności związanej z wykorzystaniem magazynów gazu – informuje Krzysztof Kopeć, kierownik działu public relations w grupie Unimot.

Jednocześnie firma ponosi istotne koszty rozbudowy sieci sprzedaży. Proces ten trwa na terenie całego kraju, m.in. w kanałach średniego i małego biznesu. Rozbudowa sieci wiąże się też z koniecznością pozyskiwania nowych doradców.

Czytaj więcej

Unimot hojniejszy dla inwestorów: rekomendacja dywidendy rośnie

Unimot będzie zwiększał udziały w rynku gazu

Jednym z celów grupy Unimot określonym w strategii na lata 2024-2028 jest budowa pozycji największego niezależnego sprzedawcy gazu w Polsce. Spółka szacuje, że obecnie plasuje się w gronie pięciu największych dostawców, nie tylko wśród niezależnych podmiotów, lecz także po uwzględnieniu spółek z udziałem Skarbu Państwa.

– Koncentrujemy się przede wszystkim na dalszym rozwoju bazy klientów, rozbudowie sieci sprzedaży oraz zwiększaniu wolumenów sprzedaży gazu. Kontynuujemy również działania związane z poszerzaniem oferty dla klientów biznesowych oraz wzmacnianiem kompetencji handlowych i tradingowych – podaje Kopeć.

Unimot nieustannie pracuje nad rozwojem nowych ścieżek zaopatrzenia w gaz na terenie kraju, zarówno poprzez import, jak i współpracę z potencjalnymi krajowymi wytwórcami. W jego ocenie konsekwentna realizacja tych działań będzie sprzyjać dalszemu wzrostowi udziałów rynkowych. Zgodnie z przyjętą strategią grupa dąży też do obecności na wszystkich rynkach Europy Środkowo-Wschodniej.

W tym roku Unimot skokowo zwiększył sprzedaż gazu

W I kwartale tego roku grupa Unimot zanotowała ponad 80-proc. wzrost wolumenu sprzedaży gazu w ujęciu rok do roku. W efekcie osiągnięto kwartalny rekord na poziomie 1,6 TWh. Na tym nie koniec. – Zakładamy kontynuację wzrostu wolumenów, którego głównym motorem będzie rozbudowa bazy klientów. Zgodnie z opublikowaną strategią na lata 2024-2028 naszym celem jest osiągnięcie pierwszej pozycji wśród niezależnych podmiotów działających na rynku dostaw gazu do odbiorców końcowych – przypomina Kopeć.

Spółka nie ujawnia, jaką część gazu sprzedała według zatwierdzonych przez URE taryf, a jaką po cenach rynkowych. Zapewnia jedynie, że obrót surowcem do klientów taryfowych jest jednym z elementów działalności grupy.

W I kwartale Unimot wypracował w biznesie gazu wzrost przychodów o 33,6 proc. (do 402 mln zł). Był to przede wszystkim efekt zwiększenia wolumenów sprzedaży do klientów końcowych oraz rozwoju działalności sprzedażowej. Na osiągnięte wyniki pozytywnie wpłynęła też aktywność handlowa na zagranicznych rynkach hurtowych (w krajach sąsiadujących z Polską), działalność tradingowa i efektywne zarządzanie pojemnościami magazynowymi.

Jeszcze mocniej niż przychody zwyżkował skorygowany zysk EBITDA. W I kwartale wzrósł o 724 proc. (do 17,9 mln zł). Byłby jeszcze wyższy, gdyby nie zdarzenie jednorazowe, związane z pieniężnym rozliczeniem hedgingu zapasu obowiązkowego. W tym kontekście spółka przypomina o dążeniu do równomiernego wzrostu wyników. Ponadto zakłada, że w kolejnych okresach nie będą występowały już tak dynamiczne zmiany w EBITDA rok do roku, jak dotychczas.