Do tej pory najsłabszym tegorocznym wynikiem był ten z kwietnia, kiedy to sprzedaż obligacji wyniosła 5,61 mld zł. W maju jednak wynik okazał się jeszcze słabszy i wyniósł niecałe 5,4 mld zł. To także słabszy wynik niż w analogicznym okresie rok wcześniej, kiedy to sprzedaż wyniosła 6,05 mld zł.
Jakie obligacje kupują Polacy?
Najchętniej kupowanymi instrumentami w maju były obligacje roczne – ROR (42 proc. udział w strukturze sprzedaży). Nabywcy indywidualni przeznaczyli na ich zakup kwotę 2,24 mld zł oraz 4-letnie – COI (18 proc.) ze sprzedażą na poziomie 967 mln zł. Mniejszym zainteresowaniem cieszyły obligacje 3-letnie – TOS (z 16 proc. udziałem w sprzedaży), 10-letnie – EDO (13 proc.), 2-letnie – DOR (6 proc.), oraz 3-miesięczne – OTS (3 proc.). Na zakup obligacji rodzinnych ROS i ROD dedykowanych beneficjentom programu Rodzina 800+ klienci przeznaczyli kwotę 123 mln zł.
Statystyki pokazują, że już trzeci miesiąc raz z rzędu rośnie udział obligacji rocznych. Odbywa się to głównie kosztem papierów trzyletnich o stałym oprocentowaniu. Jeszcze w lutym ich udział w sprzedaży sięgał aż 35,7 proc. i to właśnie te papiery były pierwszym wyborem Polaków. Brak kolejnych obniżek stóp procentowych w wykonaniu RPP sprawił, że preferencje kupujących uległy zmianie. Warto zwrócić uwagę, że powoli do łask wracają także obligacje czteroletnie indeksowane inflacją. Jeszcze na początku roku ich udział w łącznej sprzedaży wynosił 10-11 proc. W kwietniu było to już 19 proc., a w maju 17,5 proc. Powodem mogą być obawy o powrót wyższej inflacji ze względu na ceny gazu czy też ropy naftowej, co jest też pochodną wojny na Bliskim Wschodzie.
Czytaj więcej
Emisje sprzed roku, plasowane zwykle i tak z rekordowo niskimi marżami, wyceniane są z 0,4-0,9 pkt proc. premii w porównaniu do warunków emisji. Al...
Od początku roku łączna sprzedaż detalicznych obligacji skarbowych wyniosła niecałe 30,2 mld zł, z czego 5 mld zł to efekt zamiany papierów. Rok temu sprzedaż po pięciu miesiącach wynosiła prawie 30,8 mld zł.