Płynność jest bardzo niska (inwestorzy wstrzymują się z decyzjami czekają na
dane z amerykańskiego rynku pracy), a to spowodowało, że kilka koszykowych
zleceń sprzedaży przeceniło WIG20 w jednej chwili o prawie 20 pkt. Kontrakty
wyraźnie niechętnie ten ruch naśladują, ale opierać się bez końca nie mogły
i mamy nowe minima na 3256 pkt. Dziwny to i trochę przypadkowy handel, który
ciężko interpretować. Byki jedyne czym mogą się niepokoić, to fakt, że zwrot
był tuż pod luką bessy, co przy głębszej korekcie (nawet tylko koszykami)
trochę umocni ten opór. 59 60 MP