Oczy same się zamykają, gdy patrzy się na to, co się dzieje (a właściwie,

co się nie dzieje) na rynku. Trzymamy się tego samego poziomu. Wart uwagi

jest jedynie fakt, że ten poziom jest bliski minimom sesji. Tylko, czy to

ważne, gdy rozpiętość wahań indeksu to ledwie 20 pkt, a kontraktów 14 pkt?

Idziemy w bok i na razie czekamy na impuls z zewnątrz. Przed podjęciem

decyzji straszy też widmo ruletkowej końcówki związanej z wygasaniem serii

pochodnych. M 58-59. KJ