Na rynkach dało się wyczuć ulgę. Inflacja wprawdzie była nieco większa od

prognoz, ale tylko "pełna" i związane to było z wyższą dynamiką cen

energii. Wartość core odpowiadała prognozom, co w tej chwili jest

najważniejsze. Kontrakty w USA skoczyły w górę. Skoczyły także nasze

kontrakty. Tuż przed publikacją notowały minima sesji, a zaraz po

publikacji powróciły w okolice otwarcia notowań. KJ