Na terminowym nie mamy jeszcze nowych minimów, ale za to indeks już swoje
wyznaczył. Teraz mamy odbicie, ale i tym razem wygląda to marnie. Sygnałem
pocieszającym jest brak minimum ceny kontraktów. Być może właśnie teraz
pojawi się to nieco większe odbicie. Tylko, o czym my tu gadamy, skoro
jeszcze rano była szansa na atak na opór. Odbicie to tylko pocieszenie.
Wygląda na to, że rynek na dobre utknął między 3150, a 3350 pkt. M 24-25.
KJ