Dzisiejsza sesja z pewnością będzie pamiętana przez posiadaczy długich
pozycji. Oczywiście, głównym powodem jest fakt wzrostu cen, a więc i
zysków tychże graczy. Jest tu jednak wartość dodatkowa. Dziś udało się
wyjść ponad poziom 3350 pkt, co ma swój wymiar techniczny.
Dzień rozpoczęliśmy blisko wczorajszego zamknięcia, co nikogo nie
zaskoczyło zważywszy, że brak było poważniejszych impulsów zarówno
zewnętrznych jak i naszych rodzimych. Poziom startu był nieco niższy od
newralgicznego poziomu 3350 pkt. Była więc okazja do kolejnego (po
poniedziałkowym) ataku. Warunkiem skuteczności takiej akcji musiała być
wyższa od ostatnio notowanych wartość obrotu.
Dość szybko po rozpoczęciu notowań na rynku akcji udało się podnieść ceny.
Najpierw zaczęto kupować kontrakty, a jakiś czas później pojawiło się
kupno na akcjach. Wszystko na wykresach wygląda ładnie, ale niestety ten
wzrost ma kilka felerów. Po pierwsze, oczekiwany wyższy obrót się nie
pojawił. Dzisiejsza aktywność jest wprawdzie wyższa od tej z nich
poprzednich, ale przecież nie można tu mówić o jakiej istotnej zmianie. Po
drugie wspomniany przedpołudniowy wzrost został w dużej mierze wykonany
przy pomocy koszy zleceń kupna, co niestety nie uwiarygodnia ruchu cen.
Można podejrzewać, że rynek był wyciągany. W drugiej części dnia siła
kupujących została poddana próbie. Weszliśmy w konsolidację. Ta
konsolidacja okazała się korektą przedpołudniowego wzrostu. Fakt, że nie
był to spadek, a konsolidacja sprzyjała bykom. Najcięższą próbę popyt
przeszedł w chwili, gdy na rynku pojawia się informacja o przekazaniu
Kompanii Węglowej papierów KGH, co sugeruje zwiększoną podaż w kolejnych
miesiącach. Popyt stanął jednak na wysokości zadania - końcówka sesji może
nie jest huraoptymistyczna, ale zamknięcie w pobliżu maksimum sesji należy
odebrać pozytywnie.
Jest szansa na dalszą zwyżkę. Tym bardziej, że udało się pokonać opór na
3350 pkt. Teraz najbliższym oporem jest pamiętna luka bessy z końca lutego
znajdująca się tuż pod poziomem 3500 pkt. Wyżej mamy już tylko szczyty
hossy. Styl ostatnich wzrostów jakoś nie przekonuje mnie, że będziemy je
wkrótce testować. Jak pokazuje dzisiejsza sesja, nie zawsze styl jest
ważny. Liczy się wynik, a dziś jest on korzystny dla byków. KJ