Kontrakty trzymają się blisko maksów sesji, a indeks powoli oddala się od
poziomu swojego dzisiejszego dołka. Wydawać by się mogło, że rynek
terminowy jest bardziej skory do wzrostu, ale jest to złudne wrażenie.
Baza rozciągnięta do ponad -20 pkt mówi sama za siebie. Nie ma chęci do
zwyżki. Tak sytuacja sprzyja bykom. Nastroje zbyt pesymistyczne
zmniejszają potencjał ewentualnego spadku. Zwykle tak się dzieje, co
oczywiście nie znaczy, że jest to pewnikiem. No, ale na rynku przecież
pewników nie ma. Trzeba cały czas ważyć prawdopodobieństwa. M 50-51. KJ