Od ponad godziny trzymamy się blisko poziomu szczytu sesji. Do
wczorajszego maksimum nam trochę brakuje. Obrót jest niewielki, a więc
dziś raczej nie należy oczekiwać kolejnej szarży byków. Zresztą bliskość
szczytów hossy pewnie nieco onieśmiela. Tym bardziej, gdy przypomnimy
sobie, jak zaliczane były rekordy hossy na początku roku. Teraz niewiele
osób ma ochotę się sparzyć. Baza trzyma się na poziomie -20 pkt. Nadal
optymizmu nie widać i nadal jest to dobry sygnał dla posiadaczy długich
pozycji. M 60-61. KJ