Po spadku cen do 2722 pkt. obserwujemy powolny ich wzrost. Zwyżka na razie nie imponuje dynamiką, ani skalą, ale, kto wie, może się powiększyć, a gdyby doszło do wyznaczenia nowych szczytów sesji, to także mogłoby dojść do wzrostu cen w pobliże poziomu 2760 pkt. Inna sprawa, że nawet jeśli taki wzrost by się pojawił, to nadal byłaby to tylko część korekty. U 33-34