Po poniedziałkowym zimnym prysznicu, jaki spadł na inwestorów, wtorkowa sesja przebiegała w zdecydowanie lepszych nastrojach. Od początku dnia byki ruszyły do ataku. Wystarczyła w zasadzie godzina handlu, by WIG20 znalazł się ponad 2 proc. nad kreskę. Dzięki temu nasz flagowy indeks znów zawitał powyżej 3700 pkt. Świetnie prezentowały się m.in. akcje firmy KGHM, które drożały nawet ponad 6 proc. Na szerokim rynku znów zaś było granie pod SAFE. Dodatkowo byki na GPW wspierane były dobrymi nastrojami z innych rynków. Niemiecki DAX czy też francuski CAC40 w pierwszej części notowań zyskiwały o około 1 proc.
W drugiej części dnia kolor zielony nadal dominował na GPW, chociaż nieco „wyblakł”. Skala wzrostów została ograniczona i w ostatnim fragmencie notowań nasz flagowy indeks zyskiwał już mniej niż 1 proc. Ograniczenie wzrostów widzieliśmy także na innych europejskich parkietach. Niewielkie ruchy widać było także po otwarciu notowań na Wall Street.
Czytaj więcej
Za sprawą SAFE inwestorzy przypomnieli sobie o krajowych spółkach działających w sektorze obronnym.
Giełdy wciąż w niepewności
Europejskie parkiety w drugiej części dnia złapały lekką zadyszkę, bo nadal duża niepewność dotyczy sytuacji na Bliskim Wschodzie. Sprzeczne informacje stały się w zasadzie normą, a rynek stara się odnaleźć w tym zgiełku informacyjnym. Nie zmienia to jednak faktu, że indeksy w Warszawie nadal są blisko szczytów. sWIG80 w trakcie wtorkowej sesji zanotował nowy historyczny szczyt. O krok od tego był mWIG40.
Na razie więc wygląda na to, że niesprzyjające informacje z Bliskiego Wschodu co najwyżej blokują wzrosty, ale nie powodują gwałtownych ruchów w dół. Poniedziałkową przecenę można więc uznać za wypadek przy pracy. Byki nadal więc rozdają karty, a atak na kolejne, nowe szczyty wydaje się być nadal jedynie kwestią czasu.