Prognozowany przez zarząd zysk operacyjny z amortyzacją (EBITDA) zmniejszył się do 8,5–10,5 mln zł z 10,3 mln zł. To już druga obniżka planów finansowych w tym roku. Początkowo zarząd firmy spodziewał się 222 mln zł obrotów, a wyniku brutto w przedziale 1,6–3 mln zł.

Powodem wczorajszej weryfikacji planów są słabsze od oczekiwań wyniki za III kwartał (pierwsza korekta uwzględniała gorsze wyniki w II kwartale). Według szacunkowych danych spółka handlująca odzieżą i sprzętem sportowym poniosła w III kwartale 3,3 mln zł straty brutto w porównaniu z około 1 mln zł straty brutto w analogicznym okresie 2010 r. Obroty od lipca do września tego roku wyniosły 42,87 mln zł i były niższe o 6,1 proc. Na gorszą sprzedaż nałożyło się osłabienie złotego do euro, co spowodowało zwiększenie kosztów najmu. Zarząd zakładał średnioroczny kurs euro na poziomie 4,0. Teraz podniósł go do 4,1 (w samym IV kwartale ma być 4,3).

Narastająco od początku tego roku strata brutto wynosi 4,4 mln zł, przy obrotach wynoszących 140,9 mln zł (-15 proc.).

Żeby udało się zrealizować nowe założenia w ostatnich trzech miesiącach tego roku obroty muszą rok do roku poprawić się o 3,6 proc., do około 69 mln zł. W tym roku na razie tylko w kwietniu i maju?udało się spółce osiągnąć wzrost sprzedaży w porównaniu z podobnym okresem 2010 r. W pozostałych miesiącach notowano?spadki. Zarząd podkreśla jednak, że w IV kwartale spodziewa się już wzrostu sprzedaży.

Wczoraj kurs akcji Intersportu spadł o 5,5 proc., do 1,56 zł.

Komentarz: Dariusz Wieczorek

Nasze spółki giełdowe niechętnie upubliczniają prognozy wyników finansowych. Konkretne plany na ten rok, z podaniem kwot spodziewanych przychodów i zysków, przedstawiły zarządy ponad 50?firm na 426 notowanych. Każda spółka na swoje wewnętrzne potrzeby tworzy jednak budżet. Na 2009 r. miał go także Intersport, ale w raporcie bieżącym ujawnił tylko tyle, że wynik netto będzie „znacząco wyższy" niż w 2008 r. Nie podał o ile, ale z pewnością rozbudził wyobraźnię inwestorów. Okazało się jednak, że zysk był, ale dużo niższy. Spółka nie uprzedziła rynku, a wystarczyło przecież jedno zdanie, w którym byłaby zawarta informacja, że się nie uda – i dlaczego. Inwestorzy dowiedzieli się o tym dopiero wtedy, kiedy czytali raport roczny w drugiej połowie marca 2010 r. KNF we wtorek nałożyła na Intersport 100 tys. zł kary za nieprzekazanie w odpowiednim terminie informacji o nieosiągnięciu zapowiadanego wzrostu zysku w 2009 r. Tym razem zarząd Intersportu nie czeka. Właśnie dokonał korekty w dół prognozy wyników finansowych na ten rok, i to już po raz drugi. Mam nadzieję, że inne spółki nie będą się uczyć na własnych błędach, bo to, jak pokazuje przykład Intersportu, kosztuje.