https://pbs.twimg.com/media/HFvO3o9WcAAqteh?format=png&name=900x900
Jak pisze Robin Brooks, Iran to stacja benzynowa udająca Republikę Islamską. Podobnie jak Rosja, jego gospodarka opiera się wyłącznie na eksporcie energii, który pokrywa wszystkie inne wydatki. Nadwyżka na rachunku obrotów bieżących pochodzi wyłącznie z eksportu energii, który pokrywa koszty importu i wszystkiego innego. Embargo na ropę drastycznie zmniejsza eksport, co oznacza, że jest znacznie mniej pieniędzy na import. Prowadzi to do gwałtownej deprecjacji waluty i hiperinflacji, która mocno uderza w ludność Iranu. – Nie wiadomo, jak szybko destabilizuje to reżim – kraje takie jak Iran niewiele przejmują się cierpieniem swoich obywateli – ale myślę, że że mułłowie zasiądą do stołu negocjacyjnego stosunkowo szybko i w dobrej wierze – uważa Brooks.
Kłopoty Iranu zaczęły się już przed wojną
Irańska gospodarka była już w opłakanym stanie, zanim USA i Izrael rozpoczęły wojnę z Republiką Islamską, a nieustanne bombardowania, które mają miejsce od tamtej pory, doprowadziły reżim na skraj upadku – pisze Fortune. Przed wojną wysoka inflacja i załamanie waluty wywołały masowe protesty, które doprowadziły do brutalnych represji. Jednak teraz, gdy fabryki, zakłady energetyczne, mosty i linie kolejowe zostały zniszczone – pozostawiając wielu Irańczyków bez pracy – warunki się pogorszyły.
Według danych banku centralnego cytowanych przez „The Economist”, ceny wzrosły o 6 proc. podczas trwającej wojny. Wcześniej inflacja cen żywności gwałtownie wzrosła do 64 proc. w ujęciu rocznym w październiku, a następnie przyspieszyła do 105 proc. w lutym, podnosząc ogólną inflację do 47,5 proc. w przededniu wojny.
Wysoka inflacja zmusiła bank centralny w zeszłym miesiącu do wydania największej w historii waluty, banknotu o nominale 10 milionów riali, zaledwie miesiąc po wprowadzeniu do obiegu 5 milionów riali.
Jednak oficjalne dane mogą bagatelizować skalę inflacji. Mieszkańcy Teheranu i innych miast poinformowali agencję Reuters, że niektóre ceny wzrosły o około 40 proc. od wybuchu wojny sześć tygodni temu.
Władze Iranu będą miały kłopot z wypłacaniem pensji
Osoba z bliskiego otoczenia irańskiego establishmentu stwierdziła, że urzędnicy postrzegają gospodarkę jako piętę achillesową kraju, donosi raport, a obawy przed ponownymi niepokojami wiszą nad rządem.
Brak porozumienia o zawieszeniu broni ze Stanami Zjednoczonymi w weekend zniweczył nadzieje na złagodzenie sankcji lub uwolnienie irańskich aktywów zamrożonych za granicą.
Bez dopływu funduszy władze będą miały problemy z wypłacaniem pensji, co ostatecznie zagrozi zdolności reżimu do rządzenia Iranem, powiedział Reutersowi informator. Wojna już nadwerężyła zasoby finansowe Iranu, ponieważ dotowała osoby, które uciekły z domów, a także sfinansowała pilne naprawy infrastruktury.
Według agencji Reuters irański urzędnik powiedział, że kraj „stanie w obliczu katastrofy”, jeśli sankcje nie zostaną zniesione, ponieważ odbudowa największych zakładów przemysłowych napędzających gospodarkę zajmie miesiące lub lata.
Blokada Cieśniny Ormuz zagroziłaby finansom Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej
Na domiar złego, plan prezydenta Donalda Trumpa, zakładający blokadę morską Cieśniny Ormuz, może odciąć główne źródło dochodu Iranu – pisze na łamach Fortune Jason Ma.
Dochody z eksportu ropy naftowej szacowano w ubiegłym roku na co najmniej 30 miliardów dolarów. Według Washington Institute, w 2023 roku produkty energetyczne stanowiły około jednej czwartej dochodów rządu.
Tymczasem Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej, który
kieruje irańską odpowiedzią militarną na wojnę w USA i represje wewnętrzne,
przetwarza około połowy irańskiego eksportu ropy naftowej i prawdopodobnie
zainkasuje miliardy dolarów z opłat pobieranych od statków próbujących
przepłynąć przez cieśninę.
Jednak amerykańska blokada morska zagroziłaby zasobom finansowym Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej i dodatkowo osłabiłaby całą gospodarkę.
Dan Alamariu, główny strateg geopolityczny w Alpine Macro, napisał, że niegospodarność Iranu sięga głęboko, dodając, że systemowa korupcja jest niezbędnym elementem, który opłaca lojalistów. – Aby przetrwać, reżim Iranu będzie musiał albo przeprowadzić reformy (czego nie jest w stanie zrobić), albo eksportować niestabilność za granicę za pośrednictwem pośredników i działań w zakresie rozprzestrzeniania rakiet i broni jądrowej (co prowadzi do dalszych konfliktów) – napisał. – W przeciwnym razie prawdopodobnie upadnie, choć może to nastąpić za rok-3 lata. Iran jest prawdopodobnie najbardziej niestabilnym reżimem wśród dużych państw rozwijających się, biorąc pod uwagę dwa wskaźniki niestabilności reżimu (nielegalność i nędzę młodzieży) – stwierdził Alamariu.