Niedawno podsumowując wyniki firm odzieżowych w 2018 roku, pisaliśmy na łamach „Parkietu", że w 2019 roku zobaczymy kolejne transakcje fuzji i przejęć. Firmą, którą analitycy typowali na nowego uczestnika M&A, był Redan. Właśnie okazało się, że był to dobry typ, choć zamiast o sprzedaży marki odzieżowej Top Secret zarząd Redanu mówi w pierwszej kolejności o zrzuceniu balastu, jakim jest dla grupy pogrążony w problemach z płynnością i jakością asortymentu Textilmarket.

Mieszane nastroje

Giełdowi inwestorzy na pierwszej sesji po komunikacie Redanu, iż rozpoczął tzw. „przegląd strategicznych opcji", początkowo zareagowali pozytywnie i kurs akcji spółki rósł o 3,5 proc., do 64 groszy. W ciągu dnia jednak nastroje się pogorszyły i gdy zamykaliśmy to wydanie „Parkietu", kurs akcji odzieżowej firmy spadał o 3,23 proc., do 60 groszy.

Być może giełdowych graczy naszła refleksja, że choć rynek fuzji i przejęć wśród firm odzieżowych w kraju jest rozgrzany, to jednak marki grupy kierowanej przez Bogusza Kruszyńskiego nie należą do specjalnie atrakcyjnych.

Szczególnie dotyczy to Textilmarketu, właściciela sieci dyskontów TXM, którego Redan chciałby się pozbyć w pierwszym rzucie, aby odciążyć bilans i pozyskać finansowanie na rozwój odzieżowej marki Top Secret.

„Na obecnym etapie przeprowadzania przeglądu zarząd Redanu rozważy dokonanie zmian w strukturze bilansu spółki, w tym między innymi wyłączenie całości lub części segmentu dyskontowego skupionego w spółce zależnej TXM SA ze struktury kapitałowej Grupy, także przez zbycie lub wydzielenie tej działalności z działalności Grupy, tak aby ograniczyć wpływ generowanych przez niego wyników na sprawozdanie skonsolidowane Grupy" – podano.

– To nie będzie łatwa transakcja – uważa Konrad Księżopolski, szef analityków w Haitong Banku. Według niego dobrym przykładem na to, jak trudno sprzedaje się firmy z problemami, jest sprzedaż Simple Creative Products, odzieżowej marki, przez Gino Rossi. Faktycznie łódzkie Monnari prowadziło rozmowy w tej sprawie wiele miesięcy w ub.r. Pojawił się też dodatkowy inwestor w postaci OTCF z Wieliczki. A ostatecznie Simple trafiło niedawno w ręce firmy doradczej, aby Gino Rossi samo mogło znaleźć inwestora (trwa wezwanie ogłoszone przez CCC).

Sprzedać na chwilę?

Zarząd Redanu jest w trudnej sytuacji. Z jednej strony nie ukrywa, że TXM mu przeszkadza. Z drugiej musi przekonać inwestora, że to ciekawa firma. – Nasza ocena perspektyw rozwoju TXM się nie zmienia. Segment dyskontowy systematycznie notuje poprawę w zakresie osiąganej marży oraz ograniczenia kosztów. Niezmiennie jesteśmy również przekonani o dużym potencjale do zwiększenia sprzedaży oraz poprawy wyników finansowych – mówi Bogusz Kruszyński. Z jego wypowiedzi wynika, że Redan mógłby potem odkupić TXM od inwestora.

– W dalszej perspektywie chcielibyśmy jednak nadal posiadać kontrolę nad TXM – mówi Kruszyński.

Foto: GG Parkiet

Kierowany przez niego zarząd nie wyklucza przy tym żadnej opcji, która może się pojawić w trakcie przeglądu.

TXM, które zadebiutowało na GPW jako osobny byt pod koniec 2017 r. i sprzedawało akcje w IPO po 5 zł, obecnie notowane jest w systemie podwójnego fixingu i papier kosztuje 20 groszy. Potaniało przez problemy z płynnością finansową: ma 8 mln zł kapitalizacji. Kapitalizacja całego Redanu zaś to około 22 mln zł.