Reklama

Iran użył Hutich, by zastraszyć świat widmem nowego kryzysu naftowego

Ugrupowanie jemeńskich szyitów wróciło do atakowania tankowców na Morzu Czerwonym . Chce ono zamknąć strategicznie ważną Cieśninę Bab al-Mandad, co ma przede wszystkim uderzyć w Arabię Saudyjską. Mocno zaszkodzić może to głównie państwom Azji.
Morze Czerwone staje się znów niebezpiecznym akwenem z powodu aktywności szyickich rebeliantów Hutic

Morze Czerwone staje się znów niebezpiecznym akwenem z powodu aktywności szyickich rebeliantów Hutich. Dali się oni namówić Iranowi do atakowania żeglugi międzynarodowej. Fot. REUTERS

Foto: Reuters

Ogłoszenie przez jemeńskich rebeliantów Hutich morskiej blokady Arabii Saudyjskiej, to kolejne zdarzenie geopolityczne, które łatwo może się wymknąć spod kontroli. Na początku tego tygodnia Huti zaczęli radiowo ostrzegać statki cywilne na Morzu Czerwonym, by nie płynęły do saudyjskich portów. Część z nich zawróciła i zrezygnowała z przepłynięcia przez Cieśninę Bab al-Mandab. W nocy ze środy na czwartek Huti zaatakowali natomiast, za pomocą rakiet i dronów, dwa tankowce na Morzu Czerwonym - wywołując pożar na jednym z nich.

Pozostało jeszcze 93% artykułu

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama