Reklama

Bernanke wprawił inwestorów w euforię

Przewodniczący Fedu zapewnił, że jest jeszcze za wcześnie na przerwanie ilościowego łagodzenia polityki pieniężnej.

Publikacja: 23.05.2013 06:00

Szef Fedu Ben Bernanke uważa, że przerwanie programu QE byłoby dla amerykańskiej gospodarki niebezpi

Szef Fedu Ben Bernanke uważa, że przerwanie programu QE byłoby dla amerykańskiej gospodarki niebezpieczne.

Foto: Bloomberg

Fed zamierza kontynuować skup aktywów za wykreowane pieniądza dopóty, dopóki koniunktura w USA znacząco się nie poprawi – oświadczył wczoraj w Kongresie przewodniczący amerykańskiego banku centralnego Ben Bernanke. Inwestorzy i analitycy spodziewali się takiego komunikatu, bo dzień wcześniej podobny usłyszeli z ust dwóch innych przedstawicieli Fedu: Williama Dudleya i Jamesa Bullarda. Na dodatek ostatnie dane pokazały, że inflacja w USA nadal maleje.

Gospodarka wciąż za słaba

Mimo to słowa Bernankego zrobiły na inwestorach wrażenie. Główne indeksy z Wall Street, które przed wystąpieniem szefa Fed nieznacznie zwyżkowały, ruszyły ostrzej w górę. Podobnie zachowywały się notowania złota. Wyraźnie osłabił się natomiast dolar, który w ostatnich miesiącach umacniał się na fali spekulacji, że ilościowe łagodzenie polityki pieniężnej (QE) w USA ma się ku końcowi.

Część analityków wskazywała przed wystąpieniem Bernankego, że zwyżki na Wall Street to właśnie jeden z czynników, który może skłaniać Fed do przerwania trzeciej rundy QE, trwającej od jesieni, albo przynajmniej ograniczenia jej skali. Gwałtowny wzrost cen akcji naraża bowiem Fed na zarzuty, że nadmuchuje nową bańkę spekulacyjną.

3,1 bln USD wartę są aktywa Fedu. Od grudnia każdego miesiąca skupuje on obligacje skarbowe i hipoteczne za 85 mld USD

Ale Bernanke dał do zrozumienia, że bardziej martwią go ewentualne skutki przerwania QE w sytuacji, gdy stopa bezrobocia w USA jest powyżej, a inflacja wyraźnie poniżej celów Fedu. – Przedwczesne zacieśnienie polityki pieniężnej stwarzałoby poważne ryzyko, że ożywienie gospodarcze zwolni albo wręcz zahamuje, a inflacja spadnie jeszcze bardziej – powiedział.

Reklama
Reklama

Zielone światło dla hossy

W marcu wskaźnik cen, do którego Fed przykłada największą wagę (tzw. bazowy PCE), wzrósł o zaledwie 1,1 proc. rok do roku, zamiast o 2 proc., jak życzyłby sobie bank centralny. Stopa bezrobocia spadła wprawdzie w kwietniu do najniższego od czterech lat poziomu 7,5 proc., ale Bernanke ostrzegł, że tak wysokie bezrobocie wciąż generuje dla gospodarki znaczne koszty, a polityka pieniężna w obecnej formie pomaga walczyć z tym problemem. Dzień wcześniej  Dudley, szef nowojorskiego oddziału Fedu, ocenił, że dopiero za kilka miesięcy sytuacja w amerykańskiej gospodarce będzie na tyle jednoznaczna, aby można było dyskutować o jakichkolwiek zmianach w programie QE.

Zdaniem Andrew Wilkinsona, głównego ekonomisty w Miller Tabak, Bernanke powiedział wszystko, co chcieli usłyszeć inwestorzy. Podkreślił, że ożywienie gospodarcze postępuje, ale dodał, że nie dość szybko, aby uzasadniało przerwanie QE. Dał też zielone światło do dalszych zwyżek cen akcji, bo nie wykazał zaniepokojenia ich tempem. Część analityków uważa jednak, że takie obawy są uzasadnione. – Niepokoi mnie pogląd, że jest wciąż zbyt wcześnie, aby Fed zaczął myśleć o ograniczeniu skupu obligacji. Rynki uzależniły się od QE – napisał w nocie do klientów Kit Juckes, strateg walutowy z Societe Generale.

[email protected]

Gospodarka światowa
Gospodarka Japonii uniknęła recesji
Gospodarka światowa
Kreml wciąż ma środki do trwonienia na wojnie
Gospodarka światowa
Brytyjski PKB wzrósł o 1,3 proc. w 2025 roku
Gospodarka światowa
Sezon wyników firm jak na razie dobry, ale inwestorzy są dalecy od euforii
Gospodarka światowa
Amerykański rynek pracy pozytywnie zaskoczył
Gospodarka światowa
Rekord w Tokio po zwycięstwie wyborczym Takaichi
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama