[mail=elzbieta.glapiak@parkiet.com]elzbieta.glapiak@parkiet.com[/mail]
Takie zapewnienie złożył podczas debaty poświęconej zmianom w OFE prezydent Bronisław Komorowski. W piątkowym spotkaniu uczestniczyli m.in. Leszek Balcerowicz, były minister finansów i prezes NBP, Jerzy Hausner, członek Rady Polityki Pieniężnej, Marek Góra, prof. SGH, Michał Boni, minister w Kancelarii Premiera, minister finansów Jacek Rostowski oraz ekonomiści i eksperci z dziedziny rynku pracy i spraw społecznych.
[srodtytul]Wadliwa teza[/srodtytul]
– Potrzebny jest całościowy plan reform systemu emerytalnego, którego celem byłaby stabilizacja finansów publicznych – podkreślał Komorowski. – Mam nadzieję, że wspólnie zdołamy wyjaśnić kilka ważnych kwestii związanych z planowanymi zmianami w OFE i przyszłością systemu emerytalnego w Polsce.
Eksperci przede wszystkim starali się wskazać, jaki wpływ mają dokonywane zmiany na sytuację ubezpieczonych i przyszłych emerytów. Dwa obozy, które zarysowały się już na początku dyskusji, udowadniały, że albo system jest zły i należy się czym prędzej z drugiego filaru wycofać, albo też, że OFE nie szkodzą finansom publicznym i ich pozostawienie w dotychczasowej formie gwarantuje przyszłym emerytom godziwe świadczenia. Znaleźli się też tacy, dla których idealnym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie dobrowolności wyboru pomiędzy OFE a ZUS.
W ocenie Leszka Balcerowicza, uznawanego za ojca reformy emerytalnej z 1998 roku, to, co zamierza zrobić rząd, jest dewastacją systemu. – Rząd wybrał gorszy wariant, mimo że mógł sięgnąć po lepszy – stwierdził Balcerowicz. – A teraz udowadnia, że radykalne cięcie składki da lepsze efekty w przyszłości. To wadliwa teza.
Balcerowicz podkreślił, że nie spotkał się z sytuacją, w której w jakimkolwiek kraju całość kierowanych do funduszy emerytalnych składek można było inwestować w akcje. – W mojej ocenie rząd proponuje nam skrajny eksperyment.
[srodtytul]Zbyt duży udział[/srodtytul]
Odmienne stanowisko zaprezentował Andrzej Bratkowski, członek RPP: – Nie możemy dopuścić do zwiększania znaczenia OFE w systemie emerytalnym. Im wyższy będzie dziś udział funduszy w systemie, tym większy będziemy mieć problem z finansami publicznymi w przyszłości – uznał ekonomista. – Warto też wziąć pod uwagę inny aspekt – utrzymując dotychczasowy poziom składki, udział aktywów OFE w PKB sięgnie 70 proc. Kapitalizacja giełdy obecnie wynosi 50?proc. PKB, nawet jeśli się podwoi, to i tak fundusze zdominowałyby giełdę.