Giełdowe firmy skorzystają ze słabości konkurencji

Jest szansa, by notowania deweloperów mieszkaniowych odreagowały – mówi analityk Erste. W cieniu zamieszania o program „Na start” inwestorzy wolą grę spółkami spekulacyjnymi.

Publikacja: 02.07.2024 18:00

Giełdowe firmy skorzystają ze słabości konkurencji

Foto: Adobestock

Resort rozwoju potwierdził to, co dla dużej części rynku było jasne: program „Na start” nie wejdzie w życie po wakacjach, ani nawet do końca roku. Do przepchnięcia projektu ustawy o dopłatach do kredytów trzeba znaleźć większość, a koalicja jest w sprawie polityki mieszkaniowej mocno poróżniona. Przy dobrych wiatrach i znalezieniu poparcia program mógłby zacząć działać od 2025 r. – ale to żadna wiążąca data. Nie wiadomo też, jakie miały być parametry kompromisowego rozwiązania. Co to oznacza dla rynku mieszkaniowego w II połowie 2024 r. oraz dla notowanych deweloperów?

Czytaj więcej

Opóźnienie programu „Na start”. Konsekwencje dla rynku i firm

– W kontekście szerokiego rynku mieszkaniowego brak programu wsparcia klienta kredytowego w II półroczu może skutkować kontynuacją umiarkowanie spowolnionej sprzedaży mieszkań w nadchodzących miesiącach – mówi Cezary Bernatek, analityk Erste Securities. – W połączeniu z odbudowującą się podażą będzie to najprawdopodobniej prowadzić do dalszego wypłaszczania się dynamiki wzrostu cen mieszkań na rynku pierwotnym w ujęciu nominalnym. Nie spodziewałbym się jednak spadków rok do roku. Co najwyżej, na części rynków można oczekiwać rosnącej skłonności do stosowania rabatów bądź innego typu zachęt cenowych – dodaje.

Jeśli chodzi o giełdowych deweloperów, to zdaniem Bernatka w zakresie cenników zasadne wydaje się oczekiwanie podobnych trendów, co na szerokim rynku. Jednak agresywna rozbudowa oferty powinna skutkować korzystniejszą dynamiką sprzedaży w porównaniu z szerokim rynkiem i w większości przypadków wciąż realny jest scenariusz wzrostu sprzedaży wobec 2023 r.

– Jeśli chodzi o reakcję rynku kapitałowego, wydaje się, że dyskontował on w ostatnich tygodniach rosnące ryzyko kompletnego braku uruchomienia programu „Na start” i najświeższe wypowiedzi z ministerstwa, choć sugerują około półrocznego opóźnienia w uruchomieniu wsparcia względem założeń z kwietnia, powinny przynieść pewną „ulgę” i finalnie lekko pozytywną reakcję inwestorów – ocenia Bernatek.

Czytaj więcej

Deweloperzy mieszkaniowi podsumowują I połowę 2024 roku

Część deweloperów wprowadziła w tym roku specjalne oferty – możliwość zawierana przedłużonych rezerwacji, np. do września, z zagwarantowaną ceną, z myślą o sfinalizowaniu transakcji po wejściu w życie programu „Na start”. Firmy na tym etapie nie chcą deklarować, co się stanie z takimi rezerwacjami – czy zostaną przedłużone, czy wygasną. Warto przy tym pamiętać, że te promocje dotyczą niewielkich puli lokali w relacji do całościowej oferty.

Na przełomie maja i czerwca papiery deweloperów taniały. Z jednej strony Polska 2050 wyraziła bardzo twarde weto wobec programu „Na start”, dołączając do Lewicy, ale zbiegło się to z szerszą korektą na warszawskim parkiecie. W ostatnim czasie główne indeksy lepiej lub słabiej, ale odrabiają spadki. WIG-nieruchomości jest w tej drugiej grupie, a zachowania poszczególnych deweloperów są zróżnicowane. Należy też brać poprawkę na odcięcie wartości dywidend.

Mierząc obrotami, we wtorek uwaga inwestorów skupiała się na spółkach z indeksu WIG-nieruchomości spoza głównego nurtu, przyciągających kapitał typowo spekulacyjny: Rank Progress i Plaza Centers.

Budownictwo
Ekspert: kredyt „Na start” nie jest potrzebny. Wręcz przeciwnie
Budownictwo
Kurs Budimeksu na giełdzie spada, bo akcje są za drogie? Ekspertka mówi, ile są warte
Budownictwo
Politycy i niedźwiedzie, czyli WIG-nieruchomości w dół
Budownictwo
Notowania deweloperów mieszkaniowych w dół. Jak odczytywać korektę?
Budownictwo
Jacek Tomczak, wiceminister rozwoju: Liczymy, że parlamentarzyści chcą wspierać polskie rodziny
Budownictwo
Resort rozwoju namawia rząd do przyjęcia programu „Na start”