Z tego artykułu dowiesz się:
- Które spółki najmocniej podrożały w lipcu.
- Jakie branże są faworytami inwestorów.
- Jakie są plany liderów.
- Czy w sierpniu indeksy będą dalej rosły.
Co miesiąc bierzemy pod lupę spółki z GPW, które przynoszą najwyższą stopę zwrotu. Czerwiec był na rynkach bardzo nerwowy. Wiele wskazywało, że lipiec też taki będzie, ale mimo eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie indeksy na GPW poszły w górę. Na początku lipca WIG miał wartość niespełna 137 tys. pkt. Pod koniec miesiąca przebił 147 tys. pkt.
Debiut, wyniki, skup, przejęcia i inne powody
W ujęciu miesięcznym akcje niemal 200 spółek z rynku głównego GPW podrożały. Nieco ponad 50 przyniosło minimum dwucyfrowe stopy zwrotu. To lepsze statystyki od czerwcowych.
W czerwcu pozytywnie wyróżniały się Czerwona Torebka, Reino Capital, Izoblok, Comp, Lubawa, Asbis, Cloud Technologies, Syn2Bio, Digital Network, Pure Biologic, Atende, LSI Software czy Polenergia. Niektóre z nich znalazły się również w gronie lipcowych liderów.
Najwyższe stopy zwrotu w lipcu przyniosły: Krakchemia, Syn2Bio, XTB, APS Energia, Pepco, Text, DataWalk, NWAI, CDRL, Żabka i Poltreg. Powody zwyżek były różne.
I tak np. w NWAI impulsem do zwyżki stała się przeprowadzka z NewConnect na rynek główny. Z kolei notowaniom Poltregu pomagały nadzieje na rozwój i komercjalizację flagowych projektów. Chodzi w szczególności o pierwszą na świecie terapię opartą o tzw. limfocyty T-regulatorowe w leczeniu cukrzycy typu 1.
W przypadku Żabki notowania podbiły wieści o przejęciu spółki. I to dwukrotnie. Najpierw kurs poszybował na wieść o tym, że Żabkę chcą kupić Japończycy. Gdy podali informację, że rezygnują, cena akcji spadła. Ale już po kilku dniach wystrzeliła ponownie, gdy ostatniego dnia lipca pojawiła się zapowiedź wezwania na Żabkę ze strony właściciela Circle K.
Czytaj więcej
Couche-Tard w sierpniu ogłosi wezwanie na akcje Żabki. - Marka zostaje. Żabka będzie nadal działać niezależnie, pod kierownictwem dotychczasowego z...
Z kolei w Pepco notowania już od kilku miesięcy poruszają się w trendzie wzrostowym, a dodatkowym paliwem do zwyżki jest zapowiedziany skup akcji – po cenie wyższej od rynkowej.
Dobrą passę ma również kurs XTB, któremu w lipcu pomogły zaskakująco dobre wyniki za II kwartał. Mocno przebiły oczekiwania analityków. Grupa ma za sobą najlepsze półrocze w historii.
Głosy zarządów
Zapytaliśmy liderów jak widzą perspektywy na kolejne okresy.
– Ostatni wzrost kursu na GPW wynika przede wszystkim z bardzo dobrze odebranych przez inwestorów wyników osiągniętych przez CDRL w zeszłym roku. Pierwszy kwartał również był bardzo udany, co dodatkowo umocniło kurs. Inwestorzy docenili pracę, którą wykonaliśmy w ostatnich latach, w których musieliśmy zmierzyć się najpierw z pandemią, a następnie z utratą rynków wschodnich. Zapowiedzieliśmy pierwszą od lat dywidendę, chcemy, aby znowu była wypłacana cyklicznie – mówi Tomasz Przybyła, wiceprezes CDRL. Dodaje, że ciężko mu się odnieść do bieżącej wyceny.
– Pracujemy nad dalszą poprawą wyników i wierzymy, że giełdowa wycena pójdzie w ślad za nimi. Strategia wzrostu koncentruje się na rozwoju organicznym na poziomie 5-8 proc. rocznie – podsumowuje.
W jasnych barwach przyszłość widzi też zarząd DataWalk.
– Według nas wzrost jest konsekwencją przede wszystkim zmian na rynku, nie jednorazowych zdarzeń w spółce – komentuje prezes DataWalk, Paweł Wieczyński. Wskazuje na kilka powodów. Pierwszy to sytuacja geopolityczna i poszukiwanie przez Europę własnych zdolności technologicznych, również w obszarze analityki dla bezpieczeństwa.
– DataWalk zaczyna być dostrzegany jako skuteczna europejska alternatywa. Widać to w rozmowach z decydentami i resortami obrony (m.in. Polska, Belgia), w podpisywanych listach intencyjnych, a także w zainteresowaniu mediów– nie tylko krajowych, ale i europejskich, m.in. w prasie duńskiej, francuskiej i belgijskiej – mówi prezes. Dodaje, że druga kwestia to popyt ze strony instytucji finansowych, napędzany przez AI. Technologię, którą spółka rozwija od ponad 10 lat, rynek uznał dziś za kluczowy komponent systemów agentowych.
Czytaj więcej
Podczas piątkowej sesji WIG przebił 147 tys. pkt. Już od niemal czterech lat porusza się w trendzie wzrostowym. Dobrze radzi sobie również WIG20, c...
– Trzecia kwestia to potwierdzenie wartości produktu przez klientów. Poza nowymi kontraktami pogłębiamy współpracę z dotychczasowymi, jak ogłoszone w czerwcu rozszerzenie współpracy z Barclays– wskazuje prezes. W jego ocenie obecna wycena nie odzwierciedla jeszcze wartości grupy.
– Potencjał jest istotnie większy. Poziom ok. 250 mln USD dla technologii tego typu bywa uznawany za skromny nawet w przypadku spółek bez przychodów i bez walidacji rynkowej produktu. My mamy działającą platformę, referencyjnych klientów w sektorze publicznym i finansowym, rosnący portfel zakontraktowanych przychodów– mówi szef DataWalk.
W gronie spółek technologicznych, które mają za sobą dobry lipiec, jest też wspomniany już Text. O kursie jego przedstawiciele wypowiadać się nie chcą, natomiast wskazują, że paliwem dla notowań mógł być raport DM PKO BP.
– Z kolei jeśli chodzi o priorytety, to od strony produktowej jesteśmy skupieni na budowie rozwiązania Text, zwłaszcza na dodawaniu nowych integracji i kanałów komunikacji. W czerwcu Text otrzymał m.in. natywną integrację z WhatsApp, a także z WordPress. Należy jednak pamiętać, że niektóre rozwiązania dla naszego najnowszego rozwiązania mogą i są wykorzystywane także dla potrzeb innych produktów. Priorytetem pozostaje jednak akwizycja klientów– zaznacza Marcin Droba z działu relacji inwestorskich spółki Text.
Najmłodszą spółką w gronie lipcowych gwiazd jest Syn2Bio. Od wydzielenia jej działalności z Synektika i debiutu upłynęło zaledwie kilka miesięcy.
– Idei utworzenia Syn2Bio przyświecało kilka myśli. Jednym z celów było rozłączenie działalności dwóch spółek o różnych profilach biznesowych, aby umożliwić inwestorom ocenę potencjału każdej z nich. Wydzielenie Syn2Bio otworzyło dla tej spółki także możliwości ubiegania się o nowe źródła finansowania działalności, takie jak granty i programy wsparcia, zarezerwowane tylko dla mniejszych podmiotów– mówi Cezary Kozanecki, prezes Syn2Bio. Dodaje, że mogą one zapewnić środki potrzebne do czasu osiągnięcia przychodów ze sprzedaży kardioznacznika lub udzielania licencji.
– Konsekwentnie realizujemy ten plan pozostawiając wycenę akcji rynkowi. Choć giełdowa historia Syn2Bio jest krótka, to nad rozwojem kardioznacznika pracujemy od 15 lat. Zakończyliśmy fazy I oraz II badań klinicznych i obecnie jesteśmy na zaawansowanym etapie badań fazy III – podsumowuje prezes.
Czytaj więcej
W latach 2025–2030 leki dające ponad 200 mld USD rocznych przychodów stracą ochronę patentową. Światowe koncerny gorączkowo łatają luki w projekta...