IV kwartał w sektorze handlu to najlepszy okres. W tym roku też tak będzie, ale na hurraoptymizm za wcześnie. Nadchodzące z rynku sygnały dotyczące kondycji konsumentów też są mieszane.

– Z jednej strony badania pokazują, że Polacy zaczęli oszczędzać – widać zjawisko „trading down” w dużych sieciach spożywczych. Z drugiej jednak strony, np. Rainbow Tours pokazał ponad 30-proc. wzrost sprzedaży oferty turystycznej Zima 2022–2023. Ogólnie pozostaję umiarkowanym optymistą co do końcówki 2022 r. – mówi Konrad Księżopolski, dyrektor działu analiz Haitong Banku.

parkiet.com

E-handel nadal rośnie

Na pewno w gronie całej populacji konsumentów znajdą się osoby, których obecna sytuacja materialna będzie zmuszała do ograniczenia wydatków, a wysoki koszt pieniądza zniechęci do wzięcia drogiego kredytu konsumpcyjnego. Ale zapewne będzie też duża grupa konsumentów, których wydatki świąteczne pochłoną większą niż wcześniej część dochodu rozporządzalnego lub zaczną pochłaniać część oszczędności. Zdaniem analityków to może zaowocować szukaniem zakupowych okazji, na czym z kolei może zyskać e-commerce.

– Tam można łatwo porównywać oferty i szukać okazji. Zakupy w internecie nie wymagają także dodatkowych kosztów, które zawsze towarzyszą zakupom offline, jak koszty dojazdu, posiłki czy wydatki „ekstra”, nieprzewidziane w budżecie – podkreśla Księżopolski.

W 2020 r. rynek e-commerce mocno urósł po wybuchu pandemii. W 2021 r. też radził sobie dobrze. Jego wartość – według PwC – wyniosła 111 mld zł. W tym roku tempo wyhamowało, ale eksperci są przekonani że w długofalowej perspektywie trend będzie wzrostowy. Szacowana wartość rynku w 2027 r. to 187 mld zł.

Kto liczy na IV kwartał

Największym graczem w sektorze e-commerce w Polsce jest giełdowe Allegro. Zaktualizowana prognoza całoroczna dla tej spółki dotycząca GMV (łączna wartość sprzedanych produktów) zakłada że druga połowa 2022 r. powinna pokazać dynamikę co najmniej 16-proc.

Allegro nie ukrawa, że liczy na duży ruch w biznesie. Na platformie właśnie trwa tzw. festiwal Black Week. Rozpoczął się 21 listopada i potrwa do Cyber Monday, czyli 28 listopada. Firma kusi nawet 60-proc. obniżkami cen produktów znanych marek. Alvise Favara, przedstawiciel Allegro, informuje, że według danych dotyczących zeszłorocznego Black Weeku, w szczytowych momentach na platformie zakupów dokonywało jednocześnie kilkuset klientów na sekundę.

– W tym roku nie zwalniamy tempa. Klienci mogą liczyć na setki tysięcy ofert w obniżonych cenach – zapowiada Favara.

Wysokie obroty w IV kwartale notują też takie giełdowe spółki handlowe jak LPP czy CCC. Jak będzie w tym roku?

– Każdy z tych podmiotów ma dość szeroką ofertę produktów dostosowaną do różnego typu konsumenta – mówi Księżopolski. Wskazuje, że w przypadku LPP, wysoką dynamikę sprzedaży notuje marka Sinsay, która stanowi tzw. value-for-money dla bardziej wrażliwych cenowo konsumentów. Z kolei w przypadku butów (grupa CCC) na poziom sprzedaży jak zwykle zauważalny wpływ będzie mieć pogoda. Najlepiej gdyby było zimno i mokro.

Czas pokaże również, jak na tegoroczne wyniki takich okresów jak Black Friday wpłynie duża liczba dostępnych obecnie marketplace’ów, jak Shopee czy Amazon. Platform zakupowych bowiem przybywa, a chętnych na zakupy może być potencjalnie mniej.

– Na razie nie widać w mediach „zmasowanego” ataku marketingowego związanego z Black Friday i sezonem wyprzedaży od takich platform, jak Shopee, Amazon, a nawet Alliexpress – mówi szef Haitong Banku. W jego ocenie aktualnie najbardziej widoczny marketingowo jest lider rynkowy, czyli Allegro, a niska obecnie widoczność w mediach Shopee może być wynikiem działań restrukturyzacyjnych.

– Fakt, że w tym roku mamy więcej marketplace’ów niż rok temu, nie przełoży się specjalnie na większe wolumeny zakupów – podsumowuje Księżopolski.