Utrzymało się rekordowe tempo całego 2026 r. na polskim rynku – WIG kolejny raz napisał historię, ustanawiając nowe maksima powyżej 135 tys. punktów, a świeże szczyty zaliczyły również WIG20 i mWIG40. Warszawski parkiet napędzała od początku roku ta sama kombinacja: silnego kapitału krajowego, powracających napływów do funduszy akcji, znaczących wypłat dywidend oraz rosnącego zainteresowania inwestorów zagranicznych. Innymi słowy – płynności na rynku nie brakuje. A to wszystko przy pozytywnych nastrojach na rynkach globalnych, takich jak chociażby Nasdaq, które też notują nowe maksima.

Od strony podaży, maj okazał się dokładnie tym, co zapowiadaliśmy miesiąc wcześniej – miesiącem ciekawych transakcji, które zapowiadają, że czerwiec rozgrzeje rynek jeszcze mocniej. Wiosenny wysyp transakcji przybiera realny kształt: po kapitał sięgnęły zarówno energetyczny gigant, jak i świeżo wydzielona spółka deep-techowa, a mały parkiet przyjął nowego reprezentanta branży kosmicznej. Co istotne, transakcje te różniły się nie tylko skalą, ale i samą filozofią pozyskiwania kapitału – od rzadko spotykanego obecnie prawa poboru po przyspieszoną budowę księgi popytu z wyłączeniem prawa poboru.

Czytaj więcej

Rynek kwitnie na wiosnę. Czuć energię i kapitał

Energa – napięcie ponad 5 mld zł

Bez wątpienia największym pod względem wartości wydarzeniem miesiąca jest trwająca emisja akcji Energi. Spółka zaoferowała akcje umożliwiające pozyskanie z rynku ponad 5,1 mld zł – kwota sama w sobie przewyższa większość ofert na GPW. Emisja prowadzona jest z zachowaniem prawa poboru dotychczasowych akcjonariuszy: jedno prawo poboru uprawnia do objęcia 0,67 akcji nowej serii. Dniem prawa poboru był 4 maja, a prawa poboru notowane są na GPW do 27 maja, zapisy przyjmowane są do 1 czerwca, a przydział akcji zaplanowano na 11 czerwca, więc dopiero czerwiec pokaże, jakim wynikiem zakończyła się ta emisja.

Z perspektywy rynku to transakcja ważna nie tylko ze względu na skalę. Prawo poboru – w ostatnich latach rzadziej spotykane przy tak dużych ofertach – pozostaje najbardziej równą formą podwyższenia kapitału, bo daje wszystkim dotychczasowym akcjonariuszom, łącznie z inwestorami indywidualnymi, możliwość uniknięcia rozwodnienia. To jednocześnie miecz obosieczny – akcjonariusz, aby uniknąć rozwodnienia, musi kapitałowo uczestniczyć w emisji, ewentualnie może też sprzedać prawo poboru, co daje mu pewną rekompensatę.

Emisja Energi została zaproponowana przez głównego akcjonariusza, czyli Orlen, posiadającego ponad 92 proc. kapitału i 94 proc. głosów. Od początku budziła emocje wśród niektórych akcjonariuszy mniejszościowych, którzy kwestionują jej warunki – pokazuje to pojawiającą się od jakiegoś czasu dyskusję o tym, gdzie leży rozsądna granica ochrony inwestorów indywidualnych i w jakich wypadkach akcjonariusz większościowy może zarządzać spółką. W tym przypadku spór trafił do sądu, który ostatecznie oddalił wniosek o zabezpieczenie, otwierając drogę do przeprowadzenia oferty.

Skorzystanie z podwyższenia z wykorzystaniem prawa poboru jest jednym z ukłonów, które można zrobić na rynku w kierunku równego traktowania wszystkich inwestorów. W ostatnich latach rzadko stosowane, bo wymagało to publikacji pełnego prospektu, ale dzięki zmianie przepisów na poziomie europejskim w 2024 r. (wejście w życie tzw. „Listing Act”) spółki publiczne notowane od ponad 18 miesięcy mogą podwyższyć kapitał w oparciu o uproszczony 11-stronicowy dokument.

Creotech Quantum – skok po kapitał

Drugim biegunem majowej aktywności była Creotech Quantum – spółka wydzielona z Creotech Instruments, która zadebiutowała na GPW 17 kwietnia. Zaledwie kilka tygodni po debiucie ruszyła po kapitał – w ramach emisji akcji przeprowadzonej w oparciu o kapitał docelowy, spółka pozyskała 81 mln zł, sprzedając walory po 232 zł. Pierwotnie komunikowany przed transakcją cel na poziomie 55-60 mln zł był sukcesywnie podnoszony – najpierw do 75 mln, a finalnie popyt pozwolił domknąć ofertę nawet powyżej tej kwoty.

Co ciekawe, Creotech Quantum pokazuje, jak efektywnie wydzielenie działalności może uwolnić wartość i pozwolić na łatwiejsze pozyskiwanie środków. Bardzo dobre przyjęcie spółki i oferty – kurs spółki od debiutu utrzymuje się wyraźnie powyżej ceny odniesienia, a w szczycie był ponad dwukrotnie wyżej – pokazuje, że apetyt inwestorów na technologie kwantowe i szeroko rozumiany deep-tech ma się znakomicie. Środki mają sfinansować prace badawczorozwojowe oraz komercjalizację pierwszego systemu kwantowej dystrybucji klucza (QKD).

Czytaj więcej

W marcu jak w technologicznym garncu

Z małego parkietu w wielki świat

Maj potwierdził też, że NewConnect pełni rolę pasa startowego do rynku głównego i szerokiego grona inwestorów. Po awansie do pierwszej ligi giełdowej, czyli kwietniowym przeniesieniu notowań, Niewiadów Polska Grupa Militarna zdecydowała się pozyskać kapitał na rynku. W tym celu spółka ma czym przyciągać kapitał – kończy budowę fabryki amunicji kalibru 155 mm, gdzie montaż linii zaplanowano na III kwartał, a pełną produkcję seryjną na czwarty, przy docelowej zdolności 180 tys. sztuk rocznie. Dodatkowo planuje rozwinąć produkcję amunicji 40 mm oraz min przeciwpiechotnych. Droga do realnej produkcji wciąż jest przed spółką, ale te perspektywy pozwoliły na pozyskanie łącznie 157 mln zł na rozwój.

Struktura oferty była nastawiona na szybką realizację transakcji – została zrealizowana przy wsparciu głównego akcjonariusza, który zaoferował inwestorom swoje akcje płynne. Jednocześnie, aby te pieniądze trafiły do spółki, zobowiązał się, że obejmie akcje w nadchodzącym podwyższeniu, które ma być przedmiotem walnego zgromadzenia 8 czerwca. Jest to zabieg, który pozwala zwiększyć zainteresowanie inwestorów, ponieważ zdejmuje z nich ryzyko długiego procesu rejestracji w sądzie i dopuszczenia do obrotu – inwestorzy realnie otrzymują płynny papier od razu w wyniku transakcji.

Liftero – pierwsza prędkość rynkowa

W ramach debiutu na NewConnect, Liftero, krakowski producent chemicznych napędów satelitarnych, z powodzeniem przeprowadził ofertę publiczną, pozyskując 17,5 mln zł. Spółka, która chce zadebiutować na rynku NewConnect jeszcze w II kwartale, sama podkreśla, że ten rynek jest tylko etapem przejściowym, a klarownym kierunkiem jest rynek główny.

Za spółką stoi przetestowany na orbicie system Booster, kontrakt z indyjskim pionierem serwisowania satelitów oraz pipeline ofertowy przekraczający 115 mln euro. Po debiucie Liftero będzie trzecim – obok Creotech Instruments i Scanway – przedstawicielem sektora kosmicznego na polskim rynku. Dzięki dużemu zainteresowaniu inwestorów segmentem „space” spółce udało się pozyskać więcej środków niż zakładane na początku transakcji 15,5 mln zł.

W ten sposób Liftero i Niewiadów wyznaczają dwa końce tej samej trasy: jeden dopiero wjeżdża na pas startowy, drugi właśnie z niego wystartował. Dla rynku to kolejne potwierdzenie, że mały parkiet potrafi pełnić rolę hybrydową – łącząc funkcje rynku publicznego i prywatnego w finansowaniu spółek oraz przygotowując je do dalszej podróży na rynku kapitałowym.

Transpolonia – konsolidator wyjeżdża z cienia

W tym roku maj zakończył się transakcją akcjami Transpolonii, która pozyskała 50 mln zł, znajdując wsparcie inwestorów krajowych. To spółka, która będąc przez długi czas poza radarami inwestorów, urosła od początku roku ponad 6,5 razy, po tym, jak w marcu zaskoczyła rynek rozważając przejęcie o wartości nawet 2 mld zł. Od tego czasu spółka jawi się jako naturalny konsolidator rynku przewozów specjalistycznych i ładunków niebezpiecznych – co potwierdziła, realizując przejęcia w 2025 r. A rynek ten jest mocno rozdrobniony i szczególnie w Europie Zachodniej mierzy się z wyzwaniami transformacji biznesowej i problemami sukcesji. Spółka sprzedała akcje, które skupiła wcześniej z rynku, więc w tym wypadku nie było potrzebne podwyższenie kapitału. Uzyskana cena 14 zł i duże dyskonto do ceny zamknięcia z dnia ogłoszenia transakcji (ok. 40 proc.) pokazuje, że rynek na nowo szuka wartości tej spółki po okresie dynamicznych wzrostów. Transakcja ma wpłynąć pozytywnie na płynność dzięki spodziewanemu zwiększeniu free floatu, ustabilizować zmienność dzięki poszerzeniu akcjonariatu, a pozyskany kapitał ma wspierać strategię przejęć.

Czerwiec – intensywny finisz przed wakacjami

Patrząc wprzód, czerwiec zapowiada się bardzo ciekawie. Rynek wyczekuje walnego zgromadzenia Creotechu, które może rozstrzygnąć o podwyższeniu kapitału po wydzieleniu segmentu kwantowego. Świeży temat dorzuciły też Cyber_Folks i Shoper, które 21 maja ogłosiły plan połączenia domykający logiczną konsolidację – zamiast dwóch powiązanych, lecz formalnie odrębnych spółek, na giełdzie pozostanie jeden gracz spinający cały ekosystem e-commerce.

Najwięcej emocji na globalnym rynku budzi jednak zbliżający się debiut SpaceX. Spółka Elona Muska szykuje się do wejścia na Nasdaq (planowo 12 czerwca), celując w wycenę rzędu 1,75 bln USD i pozyskanie nawet 75 mld USD – co uczyniłoby tę ofertę największym IPO w historii, mimo wciąż ujemnego wyniku netto spółki. Popyt tej skali na ekspozycję kosmiczną będzie napędzał nastawienie do całego sektora – pytanie, czy przełoży się też na polskie spółki.

Na razie maj domyka obraz rynku, który przy rekordowych poziomach wciąż znajduje paliwo do finansowania ciekawych projektów. Jednak zapowiada się, że czerwiec rozgrzeje inwestorów jeszcze bardziej przed wakacjami, bo spodziewamy się podaży różnego typu ofert (IPO, SPO, ABB) o łącznej wartości ok. 3-5 mld zł.

Autorzy materiału tworzą zespół ekspertów rynku kapitałowego. W 2025 r. dołączyli do Ipopemy Securities. Artur Iwański jest szefem syndykatu. Krisztinie Bende powierzono funkcję szefowej zespołu rynków kapitałowych. Tomasz Krześniak jest jej zastępcą.