Niemiecki indeks DAX pobił w poniedziałek rekord, przekraczając poziom 12 tys. pkt. Ledwie miesiąc temu sięgał około 11 tys. pkt. Od początku roku zyskał blisko 23 proc., a przez ostatnie 12 miesięcy ponad 30 proc. Wielu analityków spodziewa się dalszych zwyżek napędzanych optymizmem związanym z luźną polityką pieniężną Europejskiego Banku Centralnego.

Centralnego. – Pozytywne skutki programu QE realizowanego przez EBC wciąż ciągną europejskie giełdy w górę, a DAX im przewodzi – twierdzi Alastair McCaig, analityk z IG Markets.

Atrakcyjny euroland

DAX jest w tym roku najlepszym indeksem giełdowym świata. Kolejne miejsca zajmują również indeksy zachodnioeuropejskich giełd. Duński OMX Copenhagen zyskał od początku roku prawie 23 proc. i pobił niedawno historyczny rekord. Włoski FTSE MIB wzrósł o 21 proc., ale wciąż jest na poziomach z 2011 r. Portugalski PSI 20 skoczył o prawie 21 proc. Wyraźnie widać, że działania EBC przyciągnęły inwestorów na europejskie rynki.

Według wyliczeń firmy EPFR Global od początku roku na rynki akcji w strefie euro trafiło aż 35,6 mld USD netto. Pobito więc już rekord z pierwszego kwartału 2014 r. wynoszący 32 mld USD. Inwestorzy przy tym ignorują takie kwestie jak np. kryzys w Grecji.

– Mamy płynność pompowaną na rynek przez bank centralny, która podbija ceny aktywów. Inwestorzy są bardzo chętni grać na tym trendzie. QE likwiduje dużo z ryzyka na rynku - wskazuje Simon Colvin, wiceprezes firmy badawczej Markit.

Dobra koniunktura dotknęła nie tylko giełd w strefie euro. W ostatnich tygodniach rekordy biły takie indeksy, jak: brytyjski FTSE 100, szwedzki OMX Stockholm czy nowozelandzki NZX-50. Japoński

Nikkei 225 znalazł się najwyżej od 15 lat. Pod koniec lutego najwyższego poziomu w historii sięgnął globalny indeks MSCI World.

Wschodząca korekta

Kiepsko wypadają w tym roku rynki wschodzące. Od początku stycznia MSCI Emerging Markets spadł o blisko 2 proc. W dziesiątce najgorszych tegorocznych indeksów giełdowych świata znaleźli się sami przedstawiciele rynków wschodzących, w tym turecki indeks BIST 100 i grecki ASE (spadki po około 9 proc.). Pozytywnie od nich odstaje rynek rosyjski – Micex zyskał w tym roku 16 proc. Ale poza tym wyraźnie widać rozczarowanie inwestorów giełdami wschodzącymi.

W USA, choć Dow Jones Industrial i S&P 500 biły rekordy, a Nasdax znalazł się najwyżej od 2000 r., też widać spadek entuzjazmu inwestorów. S&P 500 od początku roku nieznacznie spadł, Nasdax zyskał zaś prawie 3 proc. Zmienność daje tam o sobie znać coraz mocniej, gdyż inwestorzy się spodziewają, że Fed może podnieść w ciągu kilku miesięcy stopy procentowe. To również wpływa na nastroje na wielu rynkach wschodzących.

hubert.koziel@parkiet.com