Duży szacunek do naszych czytelników każe więc nam tylko w kilku zdaniach zmieścić opis tego, jak zachowywały się nasze indeksy we wtorek. A więc krótko: zaczęliśmy od niewielkiej przeceny, która szybko została zniwelowana. Kolejne godziny handlu to symboliczne zmiany przy poziomie zamknięcia z poniedziałku. Oznaczało to, że cały czas WIG20 kręci się w okolicach 4000 pkt. Jeśli więc w poniedziałek opisywaliśmy, że indeks blue chips jest przyklejony do tego okrągłego poziomu, to teraz można już mówić o jego „przyspawaniu””. Do końca dnia działo się już niewiele (WIG20 ostatecznie zamknął dzień 0,2 proc. nad kreską), więc, tak jak w poniedziałek, darujemy sobie szczegóły na rzecz skupienia się na samych spółkach. Wśród nich największą uwagę przykuł CD Projekt. Okazuje się, że czwarta część gry o Wiedźminie nie wyjdzie w 2027 r., a w 2028 r. To spowodowało wyraźną przecenę walorów tej spółki wynoszącą momentami nawet ponad 8 proc. Tym samym CD Projekt był najsłabszą spółką w indeksie WIG20, a jednocześnie była to spółka z najwyższymi obrotami na GPW.
Czytaj więcej
Rynek liczył, że premiera będzie pod koniec 2027 r. Już wiadomo, że tak się nie stanie. - CD Projekt celuje z premierą "Wiedźmina 4" na okno wydaw...
Oczywiście rynek mocno liczył na kolejną grę CD Projekt w 2027 r., ale rodzi się też pytanie, czy pośpiech faktycznie w tym przypadku byłby wskazany. Doświadczenia przeszłości wskazują, że czasami lepiej zagryźć zęby i poczekać nieco dłużej, niż później mierzyć się z jeszcze większym rozczarowaniem wywołanym pośpiech i wypuszczaniem niedopracowanego produktu.
Dla miłośników większych wrażeń są jednak też i lepsze informacje. Kolejne dni przynamniej w teorii powinny być ciekawsze. Przed nami wyniki Nvidii, czy też sympozjum w Jackson Hole.