Same ceny otrzymały wsparcie w postaci deklaracji Bessenta, jednak nie brak również głosów, iż docelowo kolejne sposoby wzrostu płynności w buy backach nie adresują źródła problemów, a sam CAGR z inwestycji w ostatnich latach pozostaje ujemny.
W tle trwają spekulacje, iż kolejne lata będą raczej środowiskiem wyższych stóp procentowych. Rynek dyskutuje na temat zadłużenia USA, ale nie jest to czynnik generujący podbicie awersji do ryzyka ad hoc. Większe znaczenie, w zakresie krótkoterminowych nastrojów, mogą mieć środowe wyniki Nvidii. Ponownie wyniki producenta chipów wykorzystywanych w AI traktowane będą jako papierek lakmusowy nastrojów w branży, gdzie inwestorzy oczekują tradycyjnie bardzo agresywnego guidance.
Na rynku FX obserwujemy lekkie cofnięcie eurodolara z okolic 1,17 USD. W zakresie napięć geopolitycznych „ekonomiczny D-day” nie przyniósł większej presji na Iran, stąd administracja USA zasugerowała możliwe odcięcie od systemu dolarowego w formie sankcji pośrednich.
Otrzymujemy więc ponowną odsłonę traktowania „systemu USD” jako formy nacisku geopolitycznego. Lokalnie obserwujemy pewne zawahanie na notowaniach WIG20, który pozostaje jednak w zasięgu niedawnych ATH. Na FX obserwujemy raczej proporcjonalne reakcje na wydarzenia na eurodolarze.
Dyskusja nt. awansu z EM do DM wydaje się ustabilizowana wokół założenia, że realną zmianę przyniesie najpewniej docelowo reklasyfikiacja przez MSCI.