Polacy ostrożnie myślą o inwestowaniu swoich pieniędzy i deklarują, że często brakuje im wiedzy na temat nowych produktów inwestycyjnych. Blisko co trzeci, który słyszał o nadchodzącym rozwiązaniu, rozważa skorzystanie z OKI (Osobistych Kont Inwestycyjnych) – wynika z badania opinii publicznej „Finanse Polaków”, przeprowadzonego na zlecenie Banku Millennium.

Ponad 80 procent Polaków niewiele wie o Osobistych Kontach Inwestycyjnych. Jednak osoby, które znają nowe rozwiązanie są podzielone co do chęci jego wykorzystania. W badaniu „Finanse Polaków” niemal 48 procent Polaków zadeklarowało, że nic nie wie o OKI, a kolejne 35 procent, że wie niewiele. Jedynie 17 procent deklaruje, że ma przynajmniej podstawową wiedzę o nowym rozwiązaniu. Jednocześnie wśród osób, które znają koncepcję OKI niemal co trzecia chce z rozwiązania skorzystać. Podobny odsetek badanych pozostaje wciąż otwarty i czeka na więcej informacji. Oznacza to, że zarówno sposób wdrożenia programu OKI, jak i skuteczna edukacja klientów, będą odgrywać bardzo ważną rolę w rozwoju rynku inwestycyjnego.

– Odpowiadając na tą potrzebę Bank Millennium rozpoczął przygotowania do wdrożenia oferty produktowej Osobistych Kont Inwestycyjnych dostosowanej do różnych potrzeb klientów. Pracujemy obecnie nad OKI opartym o rachunki oszczędnościowe oraz OKI opartym o fundusze inwestycyjne Millennium TFI – informuje Robert Chorzępa, kierujący Wydziałem Produktów Oszczędnościowych w Banku Millennium.

Czytaj więcej

Firmy szykują podwyżki, Polacy tną wydatki

Przeprowadzone na reprezentatywnej próbie Polaków badanie wskazuje, że Polacy są znacznie bardziej aktywni w oszczędzaniu niż inwestowaniu. Prawie dwie trzecie badanych (65 proc.) ma konto oszczędnościowe, lokatę lub inne oszczędności w swoim głównym banku, a najpopularniejszym miejscem przechowywania nadwyżek finansowych pozostają konta oszczędnościowe (51 proc.). Ankietowani najczęściej oszczędzają z myślą o bezpieczeństwie finansowym, nieprzewidzianych wydatkach, podróżach, remoncie i urządzeniu mieszkania oraz zabezpieczeniu przyszłości. Ponad połowa (59 proc.) oszczędzających deklaruje regularne (co miesiąc lub częściej) odkładanie pieniędzy.

Co zrobi RPP?

Na razie jednak oferta dla oszczędzających jest standardowa. I jej najważniejszy element – oprocentowanie – jest uzależniony od decyzji Rady Polityki Pieniężnej. A na nie wpływa inflacja.

W lipcu wyniosła 3 proc. wobec 2,5 proc. w czerwcu, zgodnie ze wstępnym szacunkiem GUS. W ujęciu miesięcznym ceny wzrosły o 0,8 proc..

– Z perspektywy czasu prawdopodobnie okaże się, że czerwiec był lokalnym dołkiem inflacji, a do końca roku CPI będzie utrzymywać się powyżej 3 proc.. Ryzykiem pozostają ceny ropy, które ponownie wzrosły i mogą podtrzymywać presję na ceny paliw. Powrót programu CPN obniżyłby inflację, ale odbyłby się kosztem i tak już napiętego budżetu. W naszej ocenie RPP nie zdecyduje się w tym roku na kolejne obniżki stóp procentowych, a stopa referencyjna pozostanie na poziomie 3,75 proc. – uważa Andrzej Gwiżdż, analityk platformy inwestycyjnej Portu.

Czytaj więcej

Zaległe długi młodych ludzi zbliżają się do 100 mln zł

Piotr Bawolski, dyrektor ds. klientów strategicznych, Michael/Ström Dom Maklerski dodaje do inflacji informacje o wstępnym odczycie wzrostu PKB, który wyniósł w drugim kwartale 0,9 proc., a w ujęciu rocznym 3,7 proc.. – Wzrost PKB w ujęciu rocznyn po „odsezonowaniu” wyniósł 3,8 proc. i to również dokładnie tyle ile się spodziewaliśmy – stwierdza.

Jak podkreśla Piotr Bawolski, dane zgodne z oczekiwaniami wskazujące na utrzymywanie się inflacji odrobinę powyżej celu inflacyjnego, ale w dopuszczalnym zasięgu wahań oraz na rozwój PKB w spokojnym tempie, które nie będzie powodowało presji płacowej mogą utwierdzić Radę Polityki Pieniężnej, że należy w najbliższych miesiącach pozostać w trybie wait and see. – Krajobraz gospodarczy nam się uspokoił, ale należy zachować ostrożność i pamiętać, że to „spokojne morze” może pozostać wzburzone w każdej chwili przez wydarzenia geopolityczne na Bliskim Wschodzie – podkreśla ekspert.

Ceny rosną wolniej

Na chęć do oszczędzania może wpłynąć sytuacja w sklepach. Z najnowszego raportu UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito wynika, że koszyk 17 najczęściej kupowanych kategorii produktów w lipcu br. podrożał rok do roku średnio o 1,9 proc.. W czerwcu zanotowano 2,7 proc. rdr. na plusie, a w maju – 3,4 proc.. Podobny trend dotyczył żywności, której ceny ostatnio rdr. poszły do góry o 1,2 proc., po wzrostach o 1,9 proc. w czerwcu i 2,4 proc. w maju.

W lipcu najbardziej zdrożały napoje bezalkoholowe (+5,6 proc.). W TOP5 nie zabrakło też chemii gospodarczej (+5,4 proc.), pieczywa (+5,2 proc.), słodyczy i deserów (+5,1 proc.), a także środków higieny osobistej (+3,9 proc.).