Wnioskując po zachowaniu kursu, giełdowi inwestorzy odebrali zmiany w kierownictwie Elektrobudowy bardziej jako możliwość nowego otwarcia niż symptom pogłębienia braku stabilizacji. Rano papiery taniały o maksymalnie 1,4 proc., do 8,4 zł, by szybko wyjść nad kreskę – i to znacznie, kurs rósł o nawet ponad 10 proc., do 9,38 zł.
P.o. prezesa z Orlenu
Rada nadzorcza kontrolowanej przez fundusze emerytalne firmy bez podania przyczyn odwołała prezesa Romana Przybyła. Menedżer został zatrudniony w sierpniu ub.r. z misją ustabilizowania notującej straty grupy.
– Dla dobra spółki nie komentuję – ucina Przybył.
Do kierowania Elektrobudową z rady nadzorczej na trzy miesiące został delegowany przewodniczący Jacek Podgórski, wcześniej m.in. prezes Anwilu i menedżer innych spółek z grupy Orlenu. Może to być znamienne, bo w największe tarapaty Elektrobudowa wpadła z powodu trwającego do dziś sporu z Orlenem o rozliczenie budowy instalacji metatezy. Rezerwy na kary umowne doprowadziły do księgowych strat i naruszenia kowenantów. Wyznaczona na wniosek Orlenu na 12 lipca sądowa rozprawa pojednawcza nie przyniosła rozstrzygnięcia. Strony czekają na kolejne posiedzenie, które ma się odbyć na wniosek Elektrobudowy.