Specjalizująca się w budowie infrastruktury kolejowej spółka spodziewa się skokowego wzrostu wartości portfela dzięki dużemu zleceniu od PKP PLK, stara się o kolejne kontrakty od tego zamawiającego i od CPK. Torpol chce też pozyskać pierwsze zlecenia od PSE na budowę linii przesyłowych i rozwijać spółkę zależną Torpol Oil & Gas (TOG).
Ostra konkurencja na rynku przetargów budowlanych
Na koniec grudnia wartość portfela zamówień grupy wynosiła 3,99 mld zł, z czego 3,87 mld zł przypadało na spółkę matkę, a 112 mln zł na TOG. Aktualnie Torpol jest w grze o kontrakt na modernizację stacji Warszawa Wschodnia i przystanku Warszawa Stadion o wartości 2,96 mld zł netto. Oferta została w lutym wybrana najkorzystniejszą, złożono jedno odwołanie. – My się tego odwołania nie boimy, oczywiście niezbadane są wyroki Krajowej Izby Odwoławczej i sądów. Spodziewamy się rozprawy KIO w połowie kwietnia, same PKP PLK chcą podpisać umowę w wakacje – powiedział na konferencji Marcin Zachariasz, wiceprezes ds. finansowych i p.o. prezesa Torpolu.
Tym samym portfel może się szybko podwoić. Menedżerowie zastrzegli, że Torpol bierze i będzie brać udział w innych kolejowych przetargach, bo 6 z 11 zleceń w portfelu kończy się w tym roku.
Menedżerowie przyznali, że mimo rosnącej liczby przetargów konkurencja o zlecenia jest bardzo zażarta – do postępowań średnio przystępuje po kilkanaście firm, a do wielomiliardowych po kilka silnych konsorcjów. Nie widać w ogóle tendencji, by nasycanie portfeli zleceń hamowało nastroje.