https://pbs.twimg.com/media/HRALxV1WMAA0-Lg?format=png&name=900x900
Analitycy przewidują, że silny impet doprowadzi do spadku rentowności 10-letnich obligacji rządowych Chin do najniższego poziomu 1,65 proc., zgodnie z raportem SCMP. Oczekuje się, że rozbieżność między chińskimi i amerykańskimi rynkami obligacji będzie się dalej pogłębiać, ponieważ dane ekonomiczne z Chin pozostają rozczarowujące, a jastrzębi ton prezesa Rezerwy Federalnej Kevina Warsha i obawy o stabilność fiskalną stanowią przeszkodę dla obligacji skarbowych.
W poniedziałek rentowność 10-letnich obligacji rządowych Chin wynosiła 1,692 proc., zbliżając się do najniższego poziomu od roku po tym, jak kluczowe dane ekonomiczne w lipcu były niższe od szacunków analityków. Domy maklerskie, w tym Great Wall Securities, prognozują, że silny impet doprowadzi do spadku rentowności do 1,65 proc. W USA rentowność 30-letnich obligacji oscylowała w pobliżu dwudziestoletniego maksimum na poziomie 5,304 proc., a inwestorzy nadal domagali się premii terminowej, nawet po tym, jak sekretarz skarbu Scott Bessent zapowiedział podwojenie programu skupu obligacji w celu ograniczenia wyprzedaży.
Frustracja na rynku amerykańskich obligacji skarbowych
Zaskakująco jastrzębie komentarze Warsha podczas piątkowego sympozjum w Jackson Hole pogłębiły frustrację na rynku amerykańskich obligacji skarbowych. Rentowności obligacji wzrosły natychmiast po tym, jak Warsh skupił swoje przemówienie na przywracaniu stabilności cen, co sugeruje priorytet inflacji nad zatrudnieniem. Jego decyzja o wycofaniu się z prognozowania polityki pieniężnej w ramach zmiany podejścia do komunikacji rynkowej może zwiększyć zmienność amerykańskich obligacji skarbowych. Analityk Great Wall Securities, Li Xianglong, stwierdził, że zmienność amerykańskich obligacji skarbowych może być większa niż oczekiwano, ale miałoby to ograniczony wpływ na chiński rynek obligacji, który handlowałby według własnej logiki. Rozdźwięk między dwoma największymi rynkami długu na świecie może zmienić globalne przepływy kapitału w aktywach, ponieważ inwestorzy dążą do dywersyfikacji aktywów amerykańskich w obliczu rekordowego zadłużenia fiskalnego i nieokiełznanej emisji obligacji przez administrację Trumpa.
Najbardziej wpływowa para mentor–uczeń na Wall Street nagle zajęła przeciwne stanowiska
Uczniem jest Bessent, obecny Sekretarz Skarbu USA, mentorem – Stanley Druckenmiller, główny trader, który kierował słynną krótką sprzedażą funta brytyjskiego przez George'a Sorosa i jest powszechnie uznaną legendą makroinwestycji na Wall Street.
Ponad 30 lat temu, kiedy Bessent po raz pierwszy wszedł do branży, dzwonił do Druckenmillera niemal codziennie, aby zasięgnąć porady. Dziś obaj panowie postawili zupełnie odmienne zakłady na przyszłość amerykańskich obligacji skarbowych – pisze portal 36kr.com.
Przyczyna tej sytuacji jest bardzo prosta. 18 sierpnia rentowność 30-letnich amerykańskich obligacji skarbowych wzrosła w pewnym momencie do około 5,34 proc., osiągając nowy rekord od 2007 roku. Następnego dnia, 19 sierpnia, Departament Skarbu USA ogłosił: Począwszy od 9 września górny limit wspierających płynność odkupów obligacji skarbowych USA o terminie zapadalności od 10 do 30 lat zostanie podniesiony z 2 mld USD na operację do co najmniej 4 mld USD; pierwsza rozszerzona operacja odkupu obligacji o długim terminie zapadalności zostanie przeprowadzona 10 września.
Kilka dni później Druckenmiller opublikował artykuł w The Wall Street Journal. Jego główna krytyczna teza brzmi następująco: jeśli wzrost rentowności długoterminowych obligacji odzwierciedla presję wynikającą z deficytów, inflacji i podaży długu, wykorzystanie narzędzi płynnościowych do tłumienia cen nie rozwiąże rzeczywistego problemu, a wręcz przeciwnie, może podważyć ugruntowaną wiarygodność rynku amerykańskich obligacji skarbowych.
Teraz reakcja rynku jest wyraźniejsza niż początkowo: skup obligacji o wartości 4 mld USD może wpłynąć na krótkoterminowe transakcje, ale nie wystarczy, aby zmienić logikę cenową długoterminowych stóp procentowych.
28 sierpnia rentowność 30-letnich obligacji skarbowych USA wynosiła około 5,21 proc., a 10-letnich około 4,72 proc. Oznacza to, że rentowność długoterminowych obligacji spadła z poziomu powyżej 5,3 proc., ale nie powróciła do poziomu w pełni uspokajającego rynek.
W związku z tym w tym artykule nie chodzi już tylko o to, „czy Skarb Państwa podjął działania”, ale o to, czy poziom około 5,3 proc. będzie stopniowo postrzegany przez rynek jako „czerwona linia” polityki. Jeśli tak, czy uda się ją utrzymać i gdzie przesunie się presja?