To dane wyraźnie wyższe od średniej prognoz ekonomistów dla „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” (3,1 proc.). Ba, tylko jeden spośród 20 zespołów analitycznych spodziewał się tak wysokiego wyniku.

Poniedziałkowy wynik 3,4 proc. oznacza też, że inflacja w Polsce urosła też względem lipcowej (3 proc.). Ostatni raz wyższa była w czerwcu 2025 r. (4,1 proc.).

Miesiąc do miesiąca, czyli względem lipca, inflacja w Polsce wyniosła 0,4 proc. – podał też GUS.

Duży wzrost cen paliw

Wygląda na to, że negatywnie zaskoczyły przede wszystkim detaliczne ceny paliw do prywatnych środków transportu. Zgodnie z danymi urzędu, były one w sierpniu aż o 24,2 proc. wyższe niż rok temu oraz o 5,2 proc. droższe niż w lipcu. Zdaniem analityków banku Pekao, GUS nie „zobaczył” jeszcze w danych efektu programu CPN, przywróconego częściowo od 17 sierpnia (powróciły ceny maksymalne na stacjach i obniżona z 23 do 8 proc. stawka VAT na paliwa).

Ceny nośników energii w sierpniu poszły w górę o 4,1 proc. rok do roku i o 0,3 proc. miesiąc do miesiąca. Żywność i napoje bezalkoholowe były zaś o 0,9 proc. tańsze niż rok temu i o 0,7 proc. tańsze niż w lipcu. Spadek cen w tej kategorii o 0,9 proc. r/r to z kolei największe tąpnięcie od ponad dekady. Gdyby nie deflacja w tej kategorii, inflacja ogółem w Polsce już przekroczyłaby przedział odchyleń wokół celu inflacyjnego NBP (2,5 proc. +/- 1 pkt proc.).

Więcej szczegółów sierpniowej inflacji poznamy 15 września.

Jeszcze przed szybkim szacunkiem inflacji ekonomiści ankietowani przez „Rzeczpospolitą” i „Parkiet” średnio spodziewali się, że inflacja bazowa w sierpniu utrzymała się na poziomie 3,1 proc. r/r, a więc zbliżonym do tego z poprzednich czterech miesięcy (3-3,1 proc.). Nowe dane wskazują, że mogły to być zbyt optymistyczne oczekiwania. „Najbardziej martwi inflacja bazowa, która wzrosła do ok. 3,2-3,3 proc. r/r. Na szczegóły musimy poczekać, ale zapewne wciąż dużą rolę odgrywają kategorie wrażliwe na ceny paliw” – komentują analitycy Pekao. Również zdaniem ekonomistów ING Banku Śląskiego inflacja bazowa mogła pójść lekko w górę. 

Co na to Rada Polityki Pieniężnej?

Dalszy przebieg inflacji będzie silnie zależał od rozwoju wydarzeń na rynku ropy naftowej oraz ewentualnych dalszych działań osłonowych rządu. Rząd na razie nie poinformował o przedłużeniu pakietu CPN na wrzesień, co oznacza, że już od wtorku ceny na pylonach mogą powędrować o około 1 zł w górę, a wrześniowa inflacja może przekroczyć 3,5 proc., czyli górny próg odchyleń od celu inflacyjnego NBP.

W takich okolicznościach – przy dużym negatywnym zaskoczeniu ze strony sierpniowej inflacji – najbardziej prawdopodobnym scenariuszem dla stóp procentowych jest ich stabilizacja na obecnym poziomie (stopa referencyjna 3,75 proc.). Tym bardziej, że pod koniec sierpnia negatywnie z punktu widzenia Rady Polityki Pieniężnej zaskoczyły dane o dynamice przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw (6,8 proc. r/r, najsilniejszy wzrost w tym roku).

Najbliższe posiedzenie RPP odbędzie się 8-9 września. – Momentum płac jest na tyle silne, że w połączeniu z wyższymi cenami energii wynikającymi z wojny na Bliskim Wschodzie powinno naszym zdaniem zahamować apetyt prezesa Glapińskiego na cięcie stóp procentowych – komentuje Roman Ziruk, główny strateg rynku walutowego w Ebury.

Kluczowe nie tylko ceny paliw

W razie negatywnych scenariuszy inflacja może powędrować wyżej, w kierunku 4 proc. r/r. Tym bardziej, że z czasem nie będą jej już tak w dół jak obecnie pchać ceny żywności. Zdaniem ekonomistów Credit Agricole Bank Polska, obserwowana obecnie deflacja cen żywności w Polsce ma charakter przejściowy. Jak zauważają, w przypadku części surowców rolnych, ceny znajdują się prawdopodobnie blisko dołków cenowych i wkrótce nastąpi ich odbicie. Dotyczy to m.in. produktów mlecznych oraz wieprzowiny.

Ponadto, szok na rynku energii związany z blokadą Zatoki Perskiej odbija się na cenach nawozów (choć w mniejszym stopniu niż można się było obawiać kilka miesięcy temu), co z kolei – szczególnie w drugiej połowie 2027 r. – będzie zapewne wywierać szeroką presję na ceny żywności. Dodatkowo pod koniec 2026 r. i w pierwszych miesiącach 2027 r. inflację cen żywności może podbijać efekt niskiej bazy rok do roku. „Obecnie oczekujemy, że dynamika cen żywności i napojów bezalkoholowych wyniesie 1,1 proc. r/r w 2026 r., a w 2027 r. przyspieszy do 5,5 proc.” – konkludują analitycy Credit Agricole BP, dodając, że maksimum lokalne w trzecim kwartale 2027 r. sięgnie 7,2 proc. r/r.