Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak kształtuje się poziom kompetencji Polaków w AI na tle Europy?
- Jakie postawy i decyzje przyjmują pracodawcy wobec pracowników w kontekście rosnącej roli AI?
- Jakie umiejętności są najbardziej cenione i które stanowią przewagę konkurencyjną w erze AI?
Fala AI zalała biznes i dziś ciężko już znaleźć firmy, które oparłyby się boomowi. Jak wynika z najnowszych analiz koncernu Nvidia, niemal trzy na cztery przedsiębiorstwa aktywnie wykorzystują sztuczną inteligencję w swojej działalności, a tylko 8 proc. nie planuje wdrożenia tej technologii. W firmach zatrudniających ponad tysiąc pracowników odsetek „aktywnych” to aż 76 proc. Doszło już do tego, że dla menedżerów zdolność wykorzystania algorytmów stała się kluczem przy ocenie pracowników. Ci, którzy stawiają opór przy wdrożeniach i sprawnym funkcjonowaniu AI, muszą liczyć się z poważnymi konsekwencjami.
Menedżerowie oczekują zysków, pracownicy dostają ultimatum
AI Writer opublikowała coroczne badanie, przeprowadzone z udziałem 2,4 tys. menedżerów i pracowników – wynika z niego, iż 92 procent kadry kierowniczej szczebla C (a więc tego najwyższego, podejmującego strategiczne decyzje) „aktywnie buduje w swoich organizacjach elitę AI”. To oznacza, że szefowie chcą tworzyć przedsiębiorstwa, gdzie sztuczna inteligencja odgrywa wiodącą rolę. Skoncentrowani na tym celu są do tego stopnia, że zdolni są zwalniać pracowników, którzy odmawiają nauki obsługi narzędzi AI. Wedle analiz plan pozbycia się takich „hamulcowych” ma aż 60 proc. ankietowanych. Tak ostre stanowisko może wynikać z tego, że niemal połowa menedżerów jest rozczarowanych dotychczasowym wdrożeniem AI w swoich firmach. Ci oczekują wyraźnych efektów, tymczasem mniej niż 30 proc. badanych jak dotąd odnotowało wymierny zwrot z inwestycji.
Takie podejście menedżerów budzi spore kontrowersje. – Zwalnianie pracowników to nie jest żadna strategia AI – wskazuje May Habib, dyrektor generalna AI Writer.
Trend jest jednak wyraźny, a los „niepokornych” – nieunikniony.
– Sztuczna inteligencja zmienia środowisko pracy, a pracownicy już teraz weryfikują umiejętności, które będą najbardziej wartościowe. To niezbędne, by utrzymać pozycję na coraz bardziej wymagającym rynku pracy – mówi Tomasz Wykowski, country manager w Factorial.
Czytaj więcej
Za oceanem rozprzestrzenia się fala zwolnień spowodowana boomem na narzędzia AI. Czy trend dotrze do Polski? Eksperci przestrzegają przed błędem z...
Z analiz tej firmy wynika, że co trzeci pracownik stara się rozwijać swoje umiejętności techniczne (blisko co czwarty stawia na kompetencje miękkie, tyle samo szkoli się z zakresu analizy danych). Powód to, z jednej strony, zwiększenie produktywności (tak uważa 80 proc. specjalistów), zaś z drugiej właśnie obawa o utratę pracy. Tylko jeden na trzech pracowników nie ma żadnych obaw w związku z potencjalnym zastąpieniem w pracy przez AI. Jednocześnie 41 proc. respondentów przyznaje, że – choć obecnie nie odczuwa takiego zjawiska – w przyszłości działania pracowników będą porównywane do sztucznej inteligencji. Blisko co czwarty ankietowany już teraz ma poczucie, że podlega tego typu ocenie.
Więcej i więcej AI, a kompetencji nam brak
Ale Wykowski uspokaja, twierdząc, że człowiek pozostanie kluczowy. – Świadomi specjaliści stawiają nie tylko na technologię, ale też rozwijają kompetencje, których AI nie zastąpi. Bycie człowiekiem staje się nową przewagą konkurencyjną – przekonuje.
AI ma być tylko pomocnym narzędziem. I wiele osób w firmach już zauważa, że brak AI oznacza po prostu więcej pracy (w ten sposób mówi ponad połowa respondentów). Jak pokazują badania Future Mind „Jak AI zmienia codzienność Polaków? Sztuczna inteligencja w pracy i życiu osobistym w 2026 roku”, już 30 proc. pracowników korzysta z narzędzi genAI przynajmniej raz w tygodniu, a 16 proc. robi to codziennie. To wyraźny wzrost względem poprzedniej edycji, gdy z AI co najmniej raz w tygodniu korzystało 17 proc. aktywnych zawodowo, a codziennie 10 proc.
– Widzimy wyraźnie, że generatywna AI przestaje być dla wielu firm dodatkiem czy eksperymentem. Coraz częściej staje się normalnym elementem środowiska pracy – narzędziem, które pomaga szybciej analizować informacje, lepiej organizować zadania i podnosić jakość efektów. Najważniejsze jest jednak to, że rośnie nie tylko skala użycia, ale też dojrzałość sposobu korzystania z tych rozwiązań – komentuje Michał Urbański, Head of Software Engineering w Future Mind.
Szacuje się, że w ostatnim czasie dostęp pracowników do narzędzi AI wzrósł o 50 proc. Z analiz Deloitte wynika, iż odsetek projektów AI wdrożonych produkcyjnie może się podwoić w ciągu najbliższych sześciu miesięcy. To dla pracowników rodzi wyzwanie w zakresie kompetencji. Tym bardziej, że – jak wskazują najnowsze badania Infra4NextGen – ogólne umiejętności cyfrowe (ICT) nie przekładają się automatycznie na biegłość w obsłudze algorytmów.
Czytaj więcej
Mimo spadku liczby incydentów ransomware, aktywność cyberprzestępców pozostaje bliska rekordowych poziomów. Jak wynika z najnowszych danych Check P...
O ile niemal każdy respondent poniżej 35. roku życia czuje się pewnie, sprawdzając wiarygodność informacji w sieci (96 proc.), o tyle umiejętność rozpoznania treści wygenerowanych przez AI w tej samej grupie spada już poniżej poziomu 57 proc. Wśród osób starszych sytuacja jest jeszcze trudniejsza. Polska na tym tle wypada szczególnie niepokojąco, plasując się w ogonie innowacyjności. Nasi rodacy są drugą najmniej liczną grupą pod względem deklarowanej umiejętności instruowania AI (tzw. promptowania) w celu tworzenia lub adaptacji tekstów. Zaledwie 28 proc. Polaków uważa, że posiada takie kompetencje, co stawia nas daleko za liderami z Belgii (41 proc.) czy Austrii (40 proc.). Ponadto Polska wykazuje trzeci najwyższy odsetek osób, które deklarują, że nigdy nie korzystały z AI do celów tekstowych – dotyczy to aż 57 proc. badanych. To sugeruje, że mimo globalnego szumu wokół ChatGPT, większość polskiego społeczeństwa pozostaje cyfrowo pasywna wobec nowych narzędzi.
Paradoks AI: wykształceni boją się bardziej
Wedle Infra4NextGen, większość z nas (nawet 81 proc. ankietowanych) odczuwa dyskomfort w związku z wykorzystywaniem sztucznej inteligencji w miejscu pracy. I nie chodzi tylko o umiejętności, ale też o wspomniane obawy o utratę pracy. Paradoksalnie, to osoby najlepiej wykształcone najbardziej obawiają się o swoją przyszłość zawodową. Aż ponad 47 proc. specjalistów z wyższym wykształceniem uważa, że ich praca jest zagrożona przez automatyzację, podczas gdy wśród osób z wykształceniem podstawowym ten lęk podziela mniejsza grupa (38 proc.). Analitycy sugerują, że może to wynikać z faktu, iż obecna fala generatywnej AI uderza głównie w zawody oparte na przetwarzaniu informacji, a nie w pracę fizyczną.
Co ciekawe, Europejczycy wykazują niemal całkowity brak zaufania do algorytmów w kwestiach kadrowych: tylko 11 proc. respondentów zgodziłoby się na wykorzystanie AI przy rekrutacji, a marginalne 4–7 proc. akceptuje jej udział w procesach dyscyplinarnych lub zwalnianiu pracowników.
Niewątpliwie Europa stoi przed ogromnym wyzwaniem edukacyjnym. Jedynie młodzi Europejczycy (49 proc.), w kontekście wdrożeń AI, częściej spodziewają się zmian pozytywnych niż negatywnych.