Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie zmiany wprowadza AI w e-commerce?
- Dlaczego firmy takie jak Allegro i Amazon mogą odczuwać wpływ sztucznej inteligencji?
- Jak nowa funkcjonalność OpenAI zmienia proces zakupowy online?
- Jakie są przyszłe kierunki rozwoju e-commerce w kontekście AI?
Lider rynku generatywnej sztucznej inteligencji, firma OpenAI, z przytupem wchodzi na rynek e-commerce – wdrożyła funkcjonalność, która pozwala użytkownikom robić e-zakupy bez wychodzenia z okna chatbota. Wystarczy wydać polecenie ChatGPT, by wyszukał i kupił wskazany produkt, a następnie zlecił dostawę pod wskazany adres. To dla branży handlu online prawdziwa rewolucja. Rafał Brzoska, prezes InPostu, zamieścił w mediach społecznościowych wpis, w którym jasno wskazuje, że to wyzwanie zarówno dla Google (jako wyszukiwarki, która dotąd odpowiadała za lwią część poszukiwań produktów i usług), jak i Amazona (jako tzw. marketplace'u).
sprzedaży internetowej generowanej przez AI pochodzi od klientów dokonujących zakupu po raz pierwszy, co dowodzi skuteczności tej technologii w budowaniu zaufania.
Teraz boty same będą szukać w e-sklepach wskazanego towaru, z pominięciem systemów jak Google Search i platform e-commerce. Czy może na tym stracić np. Allegro i inni internetowi sprzedawcy? Eksperci nie mają jednoznacznej odpowiedzi. Dla jednych AI może być egzystencjonalnym zagrożeniem biznesu, zaś dla innych szansą na rozwój.
Czytaj więcej
Ponad jedna trzecia rodzimych konsumentów (37 proc.) korzysta z technologii AI podczas zakupów – to aż 42-proc. wzrost w porównaniu z rokiem 2024 –...
Co wiadomo o kupujących z AI?
OpenAI za tą nową funkcjonalność nalicza sobie 2 proc. prowizji od transakcji. Z pewnością więc firmy dostarczające narzędzia generatywnej sztucznej inteligencji będą wygranymi tej rewolucji. Tradycyjny e-commerce musi zaś się dostosować. Czasy SEO, a więc optymalizacji stron pod wyszukiwarki (jak Google), już się kończą i teraz równie istotne, a wkrótce może nawet bardziej, stanie się optymalizowanie pod algorytmy bota (AIO). Brzoska mówi wprost: „To nowa era”.
– Ciekawie wygląda przyszłość zakupów w sieci – podsumował w poście na platformie X.
I nie są to puste słowa. Najnowsze statystyki pokazują, że w USA tylko w lipcu ruch zakupowy związany ze sztuczną inteligencją wzrósł rok do roku o 4700 proc. Amerykanie coraz chętniej korzystają z chatbotów – z analiz Adobe Digital Insights wynika, iż ruch AI na stronach e-commerce za oceanem (dane bazują na ponad 1 bln wizyt na stronach e-commerce) już w styczniu skoczył o 1100 proc., a w kwietniu o 3100 proc. Co więcej, z 5 tys. przebadanych konsumentów aż 38 proc. przyznało, iż już korzystało z generatywnej AI (genAI) podczas zakupów online, a kolejne 52 proc. planuje to zrobić jeszcze w tym roku.
Polaków w ciągu ostatnich 12 miesięcy po raz pierwszy skorzysta- ło z AI jako wsparcia w procesie zakupowym. 5 proc. twierdzi, że to dzięki sztucznej inteligencji znajduje pomysły na zakupy.
Badania pokazują, że Amerykanie sięgają po bota na zakupach w celu szukania produktów (53 proc. respondentów), otrzymywania rekomendacji (40 proc.), a także znajdowania okazji i promocji (36 proc.). Jak się okazuje, tacy internauci dla e-sklepów mogą być nawet cenniejsi niż dotychczasowi klienci. Wedle analiz Adobe, ci korzystający z botów spędzają o 32 proc. więcej czasu na stronach sklepów, a przy tym przeglądają o 10 proc. więcej zakładek podczas jednorazowej wizyty. Co więcej, charakteryzuje ich niższy o 27 proc. „współczynnik odrzuceń” (niezrealizowanych zakupów). Według analityków to przełom. Tym bardziej, że 85 proc. użytkowników botów zgłasza poprawę swoich doświadczeń zakupowych, a 83 proc. ankietowanych deklaruje, że „chętniej wykorzysta AI przy dużych lub złożonych zakupach”.
Czytaj więcej
W najbliższych latach handel internetowy w naszym kraju ma średniorocznie rosnąć niemal o 10 proc. co daje Polsce siódmą pozycję na liście liderów...
Luka w konwersji
Ale jest i druga strona medalu. Fakt, że boty zakupowe są wciąż na bardzo wczesnym etapie adopcji konsumenci wciąż niechętnie decydują się na powierzenie im kluczowego etapu zakupu, czyli dokonania płatności. Badania pokazują, że, na razie, mimo większego zaangażowania, kupujący kierowani przez AI są nadal mniej skłonni do natychmiastowych zakupów – w lipcu br. współczynnik konwersji z ruchu AI był o 23 proc. niższy niż z tradycyjnych źródeł (w styczniu było to 49 proc.).
– Luka w konwersji potwierdza, że AI jest wykorzystywana w fazie badań i rozważania, zanim kupujący będą gotowi nacisnąć przycisk kupna – tłumaczy Vivek Pandya, menedżer Adobe Digital Insights.
Eksperci zaznaczają jednakże, iż „zawężająca się różnica sugeruje, że konsumenci stają się coraz bardziej skłonni do finalizowania transakcji bezpośrednio po doświadczeniu rozmowy wspieranej przez AI”. Zatem wkrótce boty mogą stanowić istotne źródło sprzedaży w e-commerce. Już między styczniem a lipcem przychód na wizytę z ruchu AI wzrósł o 84 proc. Choć „tradycyjny” e-commerce króluje, dystans dzielący go z „AI-commerce” będzie topniał. Adobe podaje: wizyty napędzane przez genAI są dziś warte ledwie około jedną czwartą mniej niż te „tradycyjne”.
Motorem do wykorzystywania botów w e-zakupach stają się smartfony i tablety. To właśnie urządzenia mobilne odpowiadając za 26 proc. ruchu AI w handlu online (a jeszcze pół roku temu było to 18 proc.). Eksperci przewidują dalszy wzrost i spodziewają się, że teraz będzie widoczny ruch po stronie platform AI, koncentrujący się na optymalizowaniu doświadczeń mobilnych. Poprawa w tym zakresie ma sprawić, że internetowi konsumenci staną się bardziej skłonni do dokonywania impulsowych zakupów za pośrednictwem interfejsów AI.
Prognozy wskazują, że globalny rynek tzw. handlu konwersacyjnego (za pośrednictwem chatbotów) w br. przekroczy pułap 11 mld dol., a do 2030 r. będzie wart ponad 20 mld dol. Ów boom analitycy Mordor Intelligence opisują tak: „biznesy integrują obecnie płatności, odkrywanie produktów i wsparcie w ramach jednej, płynnej konwersacji, eliminując potrzebę przekierowań, które w przeszłości hamowały konwersję”.
Czytaj więcej
96 proc. przedsiębiorstw planuje rozszerzenie użycia agentów AI. Wyzwaniem jest jednak prywatność danych. Aż 53 proc. tych podmiotów wskazuje na te...
To era „Commerce Everywhere”
Rewolucja AI to tylko część większej zmiany w e-commerce. Sebastian Błaszkiewicz, Head of Sales Excellence w Univio, wyjaśnia, że sprzedaż online jest w trakcie procesu głębokiej transformacji, której katalizatorami są właśnie innowacje w obszarze nowych technologii oraz zmiany pokoleniowe. Jego zdaniem modyfikacji podlegać będzie charakter i forma naszych interakcji ze sklepami internetowymi. Podkreśla, że nadchodzi era modelu „Commerce Everywhere”, który zastąpi omnichannel.
– Zakupy będą odbywać się w dowolnym miejscu i czasie, często za pośrednictwem osobistych agentów AI, dostosowujących ofertę do kontekstu i potrzeb użytkownika – dodaje Błaszkiewicz.