https://pbs.twimg.com/media/HHjMxFyaoAAZI_V?format=jpg&name=900x900

Strateg Goldman Sachs, Manuel Abecasis, ostrzegł, że sztuczna inteligencja podniosła koszty dla amerykańskich gospodarstw domowych. – Spodziewamy się, że sztuczna inteligencja przyniesie znaczny wzrost produktywności w ciągu najbliższych kilku lat, zwiększając potencjalny wzrost gospodarczy i wywierając presję na obniżenie kosztów produkcji – napisał Abecasis. – Jak dotąd jednak sztuczna inteligencja napędza inflację w USA.

Czytaj więcej

Niższe oczekiwania inflacyjne młodych Europejczyków

W jaki sposób AI wpływa na inflację

Abecasis przedstawił trzy przyczyny, dla których sztuczna inteligencja napędza inflację.

Po pierwsze, silny popyt na infrastrukturę sztucznej inteligencji (AI) podniósł ceny niektórych kluczowych komponentów elektronicznych, co z kolei podniosło ceny akcesoriów komputerowych i prawdopodobnie wpłynie na wzrost cen smartfonów i komputerów w nadchodzących miesiącach.

Po drugie, dodawanie nowych funkcji AI do istniejącego oprogramowania wywarło w ciągu ostatnich kilku lat presję na wzrost cen oprogramowania.

Po trzecie, większe zapotrzebowanie na energię elektryczną do zasilania centrów danych powoduje wzrost cen prądu w niektórych regionach USA.

Abecasis oszacował, że presja cenowa związana ze sztuczną inteligencją (AI) podniosła bazowe wydatki konsumpcyjne (PMC) i inflację bazowego wskaźnika cen konsumpcyjnych (CPI) odpowiednio o około 0,3 i 0,1 pkt. proc. w ciągu ostatniego roku. Oszacował, że AI podniesie ceny o kolejne 0,3 i 0,1 pkt. proc. w ciągu następnego roku.

– Oczekujemy, że sztuczna inteligencja będzie nadal zwiększać inflację w ciągu najbliższych kilku lat – napisał Abecasis.

Czytaj więcej

Amerykanie kupują teraz, ale często nie płacą później. Polacy są solidniejsi

Polityczne bariery dla sztucznej inteligencji

Gubernator Florydy Ron DeSantis powstrzymuje firmy użyteczności publicznej przed oszukiwaniem konsumentów na rzecz dużych umów dotyczących sztucznej inteligencji.

– Zwróciłem się więc do naszego parlamentu, a oni uchwalili – a ja wkrótce ją podpiszę – ustawę, która zasadniczo uniemożliwia firmom użyteczności publicznej podnoszenie stawek konsumentom, jeśli zawrą umowę z centrum danych – powiedział DeSantis w rozmowie z Yahoo Finance na konferencji Milken Institute. Nastąpiła fala inwestycji w energochłonne centra danych, które napędzają boom na sztuczną inteligencję.

DeSantis przyznał, że firmy zajmujące się hiperskalowaniem nie zbudowały dużych centrów danych na Florydzie ze względu na jej tropikalny klimat. Krytycznie odniósł się jednak do długoterminowego wpływu centrów danych.

– Problem z centrami danych polega na tym, że nie tworzą one długoterminowych miejsc pracy dla społeczności, która musi zarządzać centrum danych. To tylko garstka ludzi – powiedział DeSantis, dodając, że podpisze ustawę 1 lipca.

Wydatki na AI przyspieszają wzrost gospodarczy w USA

Tymczasem wzrost gospodarczy w USA nabrał tempa w pierwszym kwartale, ponieważ przedsiębiorstwa zwiększyły inwestycje w sztuczną inteligencję, a wydatki rządowe odbiły po paraliżującym zamknięciu. Jednak ożywienie jest najprawdopodobniej tymczasowe, biorąc pod uwagę, że konflikt na Bliskim Wschodzie podnosi inflację i zmniejsza siłę nabywczą gospodarstw domowych.

Boom na wydatki na sztuczną inteligencję i budowa centrów danych stanowiących fundament tej technologii przyczyniły się do wzrostu wydatków przedsiębiorstw na sprzęt, które wzrosły o 17,2 proc. po wzroście o 4,3 proc. w czwartym kwartale. Wydatki na produkty intelektualne wzrosły o 13 proc. Z nawiązką zrekompensowały one dziewiąty z rzędu kwartalny spadek inwestycji w obiekty niemieszkalne, takie jak fabryki, co stanowi najdłuższy okres w historii.

Chociaż zapasy przedsiębiorstw spadły czwarty kwartał z rzędu, nadal zwiększyły produkcję o 0,4 pkt. proc.. Szał wydatków na sztuczną inteligencję przyciągnął więcej importu, co doprowadziło do pogłębienia się deficytu handlowego, który obniżył wzrost PKB o 1,30 pkt. proc.

Czytaj więcej

PKB USA: Sukces sektora AI i walka o domowe budżety

Banki centralne chcą zrozumieć, jak sztuczna inteligencja zmienia inflację

Przez większość ostatnich trzech lat banki centralne traktowały sztuczną inteligencję tak, jak traktują zmiany klimatu czy dane demograficzne: jako siłę długoterminową, którą warto monitorować, ale jeszcze nie jako instrument polityki pieniężnej. To rozróżnienie zanikło.

Decydenci zaczęli postrzegać sztuczną inteligencję jako zmianę strukturalną na skalę elektryfikacji czy internetu, która zmieni inflację, stopy procentowe i same narzędzia banków centralnych do ich ustalania.

Spór nie dotyczy już kwestii, czy sztuczna inteligencja ma znaczenie. Chodzi o czas, transmisję i kierunek: jak szybko pojawią się efekty, czy ceny najpierw wzrosną, czy spadną, i w jaki sposób banki centralne powinny zareagować na siłę, która w krótkim okresie może mieć charakter inflacyjny, ale z czasem prowadzić do deflacji.