• Za rok Grupa Cyfrowy Polsat powinna być gotowa do refinansowania zadłużenia bankowego.
• Wielkość nowego kredytu, wyniki finansowe i przygotowywana nowa strategia są ze sobą ściśle połączone.
• Piotr Żak, prezes Cyfrowego Polsatu deklaruje: spółka nie będzie angażować się w atomowy projekt firmy ZE PAK, także należącej do portfela rodziny.
• Jeśli grupa ograniczy ekspozycję na któryś z obszarów biznesowych, to poprawi jej bieżącą płynność finansową. Ewentualna dywidenda zależy od pomysłowości i determinacji zarządu – uważa ekspert.
Piotr Żak: Cyfrowy Polsat nie będzie angażował się w projekt energii jądrowej ZE PAK
– Cyfrowy Polsat nie będzie angażował się w ewentualny projekt ZE PAK związany z energetyką jądrową – powiedział nam Piotr Żak, prezes Cyfrowego Polsatu i ZE PAK w kuluarowej rozmowie przy okazji publikacji wyników rocznych i zapowiedzi przygotowania ambitnej i transparentnej strategii nawet na 15 lat wprzód.
To ważna deklaracja, biorąc pod uwagę, że przez ostatnich kilka lat grupa Cyfrowy Polsat (w przekazach marketingowych: Polsat Plus) przeznaczała spore pieniądze na nowe projekty energetyczne rozpoczęte przez inną firmę należącą do imperium rodziny – koniński ZE PAK.
Zaangażowanie w kolejne projekty energetyczne mogłoby odsunąć w czasie powrót spółki do dzielenia się zyskami z akcjonariuszami. Miało to miejsce w ostatnich latach.
„Czysta Energia” kontra dywidenda
Cyfrowy Polsat od momentu wejścia na giełdę, z przerwami w niektórych latach, wypłacił inwestorom ponad 3 mld zł w gotówce oraz kupił akcje własne za około 2,8 mld zł. W obu wypadkach głównym beneficjentem wypłat były podmioty powiązane z założycielem Polsatu, kontrolujące grupę, ale fakt, że spółka dzieli się zyskami był uwzględniany w kursie jej akcji.
Ostatni raz Cyfrowy Polsat przekazał akcjonariuszom dywidendę w gotówce 661 mln zł (1,2 zł na akcję) w grudniu 2022 r. Potem przestał, tłumacząc, że realizuje strategiczne inwestycje wynikające ze Strategii 2023+.
Zgodnie z nią, w latach 2021-2025 segment „Czysta Energia” miał kosztować Cyfrowy Polsat 5,8 mld zł. Za 0,8 mld zł Cyfrowy Polsat miał objąć udziały w spółce zależnej ZE PAK – PAK Polska Czysta Energia (dziś ma kontrolny pakiet akcji), a potem zainwestować jeszcze 5 mld zł w budowę elektrowni produkujących energię ze źródeł odnawialnych, dysponujących łącznie 1000 MW mocy. Od 2026 r. wyniki grupy Cyfrowy Polsat miały zostać zasilone kwotą 500-600 mln zł zysków z tytułu sprzedaży zielonej energii.
Rozmach, kierunek części projektów, jak i prognozy zostały jednak zmienione. Obecnie mowa jest o 400 mln zł dodatkowej EBITDA rocznie.
„Oczekujemy, że zrealizowane w ramach Strategii 2023+ projekty z obszaru energetyki odnawialnej pozwolą osiągnąć do końca 2026 r. moce produkcyjne na poziomie ok. 1,7 TWh (terawatogodziny – red.) i będą generować powtarzalny strumień EBITDA na poziomie ok. 400 mln zł rocznie, przy niższych niż oryginalnie założono wydatkach inwestycyjnych” – zaznacza dziś zarząd Cyfrowego Polsatu w sprawozdaniu.
– Różnica co do ilości mocy zainstalowanej wynika z naszych decyzji o zmianie planowanego początkowo miksu produkcji, to znaczy zbudowaliśmy więcej mocy wiatrowych, a farma wiatrowa jest bardziej efektywna od słonecznej. Ujmując to w skrócie 1 MW zainstalowanej mocy farmy wiatrowej jest ok. 3 razy bardziej wydajny pod kątem produkcji niż 1 MW zainstalowanej farmy fotowoltaicznej – odpowiedział nam Tomasz Matwiejczuk, dyrektor ds. komunikacji korporacyjnej w grupie.
– Zapowiadając kilka lat temu inwestycje energetyczne mówiliśmy o CAPEX na poziomie 5 mld zł, a uwzględniając jeszcze końcowe planowane wydatki w 2026 r., łączne wydatki na projekty OZE wyniosą ok. 4 mld zł. Czyli wydaliśmy istotnie mniej niż planowaliśmy, a produkujemy ilość energii niewiele mniejszą od planowanej w 2021 r. – dodał.
Czytaj więcej
2,6 mld zł straty zakończyła 2025 rok grupa Cyfrowy Polsat za sprawą odpisów po przejęciu kontroli przez dzieci Zygmunta Solorza. Za kilka miesięcy...
„Finał kapitałochłonnych inwestycji”. Jeden projekt niewiadomą
Według zarządu obecnie grupa dysponuje 485 MW zainstalowanej mocy i „finalizuje kapitałochłonne inwestycje”.
Na portfel OZE grupy składają się dwie turbiny biomasowe o łącznej mocy 105 MW, dwie farmy fotowoltaiczne z 90,8 MW mocy oraz 5 farm wiatrowych dysponujących razem 288,7 MW. W drugim półroczu uruchomiona ma zostać szósta farma wiatrowa – Dobra.
– To dwa wiatraki. One na pewno nas nie wywrócą – uspokajała finansistów i analityków Katarzyna Ostap-Tomann, odpowiedzialna za finanse grupy Polsat Plus.
Wspomnieć trzeba, że Cyfrowy Polsat ma także 0,5 proc. w dwóch spółkach kupionych przez ZE PAK, które mają przygotować projekt budowy elektrowni wiatrowej Przykona o mocy 500 MW. Potencjalnie może zwiększać zaangażowanie. Nie wspomniano o nim przy okazji wyników rocznych.
Ponadto około 500 mln zł Cyfrowy Polsat miał wyłożyć na biznes oparty na ciekłym wodorze. Grupa podała, że zbudowała pełen łańcuch wartości oparty o wodór (ma produkcję paliwa, stacje tankujące oraz fabrykę autobusów). Jak zapowiedział wiceprezes ds. strategii Maciej Stec, spółka nie zamierza inwestować dalej w wodór.
Za rok gotowi do refinansowania. Czy i co pójdzie pod młotek?
Czy zatem akcjonariusze Cyfrowego Polsatu mogą liczyć na to, że przy mniejszych potrzebach inwestycyjnych znajdzie się miejsce na wypłatę dywidendy?
Konrad Księżopolski, dyrektor wykonawczy w dziale fuzji i przejęć w Haitong Bank uważa, że nie jest to kwestia najbliższego roku.
W najbliższym czasie ważne będzie, ile grupa będzie w stanie pożyczyć w bankach i jaki będzie koszt tego finansowania. Zgodnie z kalendarzem spłat kredytów, grupa za dwa lata powinna oddać bankom prawie 7 mld zł. Praktyka rynkowa jest taka, że mniej więcej na rok przed terminem spłaty, grupa powinna być gotowa do refinansowania. Katarzyna Ostap-Tomann, odpowiedzialna za finanse Cyfrowego Polsatu, pytana, czy grupa prowadzi na ten temat rozmowy z instytucjami, twierdzi, że nie.
Zarząd Cyfrowego Polsatu przekazał analitykom w ubiegłym tygodniu, że planuje oddłużyć grupę. Niektórzy z nich są zdania, że może to oznaczać, że aby spłacić obecne kredyty wykorzysta kolejny raz wypracowywaną gotówkę. Biorą też pod uwagę scenariusz, w którym Cyfrowy Polsat sprzedaje udziały w niektórych biznesach.
Piotr Żak pytany o to, czy dopuszcza myśl, że grupa sprzeda Polkomtel, aktywa energetyczne, czy deweloperskie, nie mówi ani tak, ani nie. Według niego, odpowiedzi na te pytania dostarczyć mają analizy.
Czytaj więcej
O prawie 20 proc. podrożały w tydzień akcje Cyfrowego Polsatu przed publikacją wyników za 2025 r. w najbliższa środę. To nie one są powodem zwyżki...
Ekspert: trzy główne czynniki warunkują możliwości kredytowe
Inne pytanie brzmi, czy spółka ma inne wyjście i mogłaby starać się o finansowanie w takiej wysokości, z jakiego korzysta dziś. – Odpowiedź na pytanie, czy dziś grupa Cyfrowy Polsat może refinansować zadłużenie, utrzymując wysokość wsparcia bankowego na dotychczasowym poziomie 15 mld zł brutto lub 12 mld zł netto, nie jest prosta, ponieważ zależy to od kilku czynników. W tym od perspektyw wzrostu wyniku EBITDA, potrzeb inwestycyjnych grupy, ale też od okoliczności zewnętrznych, takich jak stopy procentowe, które stanowią o koszcie kapitału – komentuje Konrad Księżopolski.
W ubiegłym tygodniu Katarzyna Ostap-Tomann zapowiedziała, że w tym roku wynik EBITDA grupy urośnie w niskim jednocyfrowym tempie.
– Zapowiadając wzrost EBITDA w 2026 r. zarząd Cyfrowego Polsatu w nowym składzie z jednej strony komunikuje rynkowi, w tym bankom, że spółka nadal ma potencjał, by poprawiać wyniki, a z drugiej, że wie, jak można to uzyskać. Potrzeby inwestycyjne grupy zdają się maleć, a od 2027 r. spadną jeszcze bardziej: zakończono budowę mocy produkcyjnych energii ze źródeł odnawialnych, a nakłady na rozbudowę sieci telekomunikacyjnych mają mieścić się w średnim terminie w przedziale 7-8 proc. przychodów segmentu – mówi Księżopolski.
– Trudno jednak przewidzieć, jakie nowe i wymagające dodatkowego kapitału pomysły na przyszłość grupy rozważają obecnie zarządzający, także włączając w to możliwe punktowe przejęcia – dodaje.
– Można sobie też wyobrazić, że w efekcie przeglądu aktywów, który obecnie ma miejsce, nastąpi decyzja o ograniczeniu ekspozycji na jakiś obszar biznesowy, co byłoby czynnikiem wspierającym bieżącą płynność – uważa Konrad Księżopolski.
– Pytanie też, na ile zarząd Cyfrowego Polsatu jest zdeterminowany, aby spółka szybko wróciła do wypłaty dywidendy. Umowy z bankami przewidują taką możliwość, ale zazwyczaj wtedy, gdy wskaźnik długu netto do EBITDA firmy jest niższy niż wykazywany dziś przez Cyfrowy Polsat na poziomie ok. 3,6x. Moim zdaniem powrót do wypłaty dywidendy tej grupy nie nastąpi szybko, jest to raczej perspektywa następnych dwóch-trzech lat – analizuje specjalista Haitong Banku.
Dominik Niszcz, analityk w Domu Maklerskim Trigon założył wcześniej, że ani w tym, ani w przyszłym roku Cyfrowy Polsat nie wypłaci dywidendy. Jak nam powiedział w poniedziałek, nie widzi potrzeby, aby zmieniać to założenie.
Notowania akcji Cyfrowego Polsatu przez 10 dni urosły o prawie 30 proc. W poniedziałek walory nadal zyskiwały na wartości. 30 kwietnia Dawid Górzyński z DM PKO BP podniósł cenę docelową akcji z 15 zł na 16 zł i zalecił „kupuj”. To podniesienie rekomendacji z „trzymaj” z 2025 r.