Wyrok ten mówi, że TP powinna zapłacić duńskiej firmie blisko 1,6 mld zł.
Orzeczenie to zostało wydane 3 września 2010 r. i teoretycznie zakończyło trwający od kilkunastu lat spór polsko-duński o podział przychodów ze światłowodu, który w latach 1991–1993 DPTG wybudowało dla prawnego poprzednika TP – państwowego przedsiębiorstwa Polska Poczta Telefon i Telegraf.
Arbitrzy przychylili się do zdania Duńczyków i zasądzili na ich rzecz od TP gigantyczną kwotę 2,9 mld koron duńskich (ok. 1,6 mld zł).
TP pieniędzy nie wypłaciła, bo z orzeczeniem arbitrów się nie zgadza i szuka sposobu na podważenie ich decyzji we wszystkich możliwych sądach, w tym w austriackim sądzie powszechnym.
Dlatego też prawnicy polskiego telekomu snują dwa scenariusze wyznaczonej na środowe popołudnie rozprawy. Oba zakładają jej odroczenie, w tym jeden odroczenie, aż zapadnie decyzja w sądzie powszechnym w Austrii.
Duńczycy w tym samym czasie próbują wyegzekwować zapłatę, zajmując majątek grupy TP?za granicą. We Francji odnieśli pewien sukces: tamtejszy sąd zamroził płatności na rzecz TP od operatorów. Chodzi o ok. 40 mln koron duńskich rocznie (21 mln zł).
Odroczeniem zakończyło się wczoraj posiedzenie sądu w sprawie Netia kontra fiskus. Wojewódzki Sąd Administracyjny na 15 marca przesunął termin ogłoszenia wyroku w sporze operatora z dyrektorem Izby Skarbowej o 60 mln zł.