Ponad 63 proc. z wymienionych środków, czyli 363,67 mld PLN, stanowiły kwoty na rachunkach bieżących. Struktura ta odzwierciedla strategię zachowawczej płynności, wzmacnianą przez podwyższoną niepewność regulacyjną i makroekonomiczną. Jednocześnie tak wysoka koncentracja środków w instrumentach o niskiej rentowności rodzi pytania o efektywność wykorzystania kapitału w warunkach inflacji i zmieniających się stóp procentowych.
Depozyty na pierwszym planie
Wysoki poziom depozytów jest bowiem przede wszystkim wyrazem ostrożności. Kapitał czeka na decyzje inwestycyjne, chroni płynność w warunkach niepewnego otoczenia regulacyjnego, zmiennych stóp procentowych i presji inflacji. Problem w tym, że w praktyce coraz więcej firm zaczyna dostrzegać, iż długotrwałe „parkowanie” środków na rachunkach bieżących oznacza realną utratę ich wartości.
Koszt „parkowania”
To właśnie w tym miejscu zaczyna się zmiana podejścia. Dla dużych przedsiębiorstw i grup kapitałowych zarządzanie nadwyżkami finansowymi przestaje być funkcją stricte operacyjną, a staje się elementem strategii bilansowej i ładu korporacyjnego. Decyzje o lokowaniu wolnych środków coraz częściej zapadają nie na poziomie bieżącego treasury, lecz jako część formalnych polityk finansowych zatwierdzanych przez zarządy i rady nadzorcze.
Raporty NBP pokazują, że gotówka i depozyty wciąż dominują w strukturze aktywów finansowych przedsiębiorstw. Jednocześnie warunki rynkowe sprzyjają poszukiwaniu alternatyw: rynek długu oferuje dodatnie realne stopy zwrotu, a instrumenty o niskim profilu ryzyka pozwalają zachować płynność przy wyższej rentowności niż tradycyjny depozyt.
Czas na alternatywy
Nic więc dziwnego, że firmy coraz częściej sięgają po fundusze inwestycyjne – przede wszystkim fundusze rynku pieniężnego oraz krótkoterminowe i uniwersalne fundusze obligacji. Raport NBP wskazuje na wzrost w tej grupie aktywów o 2,9 mld PLN r/r oraz 1,5 mld PLN kw/kw zrealizowany przez przedsiębiorstwa niefinansowe. W wyniku tych napływów osiągnięto poziom aktywów netto zbliżony do 7,5 mld PLN. Instrumenty te dają skalę, dywersyfikację i operacyjną efektywność, a przy tym zdejmują z organizacji część odpowiedzialności inwestycyjnej, przekazując ją wyspecjalizowanym zespołom zarządzających. Warto zwrócić uwagę na zmienność, która towarzyszyła funduszom obligacyjnym w pierwszym kwartale tego roku. Tym większego znaczenia nabiera aspekt świadomości i umiejętności zarządzania ryzykiem w wyniku właściwego doboru rozwiązań mitygujących główne ryzyka rynkowe.
Drugim filarem tej strategii są obligacje. Skarbowe traktowane są przez wiele firm jak instrumenty quasi-depozytowe: bezpieczne, przewidywalne i użyteczne w planowaniu przepływów odsetkowych. Obligacje korporacyjne pełnią rolę uzupełniającą – podnoszą rentowność portfela, ale wymagają już dojrzałych kompetencji w zakresie analizy kredytowej i kontroli ryzyka. Dlatego część ekspozycji realizowana jest pośrednio, poprzez fundusze obligacji.
Ten trend nie jest chwilową modą ani reakcją na krótkoterminowe wahania stóp procentowych. To raczej dowód dojrzewania zarządzania finansowego w polskich przedsiębiorstwach. Firmy coraz wyraźniej rozumieją, że nadwyżki finansowe są częścią bilansu, która – podobnie jak każda inna – powinna pracować w sposób kontrolowany, zgodny z polityką ryzyka i długoterminowymi celami organizacji.
Kapitał ma pracować
Gotówka na koncie daje spokój. Ale coraz częściej to za mało. W świecie uporczywej niepewności i kosztownej inflacji wygrywać będą te przedsiębiorstwa, które potrafią połączyć bezpieczeństwo z rozsądną efektywnością kapitału.