Inicjatywa Trójmorza (The Three Seas Initiative, 3SI) została powołana w 2015 r. przez ówczesnych prezydentów Polski i Chorwacji we współpracy z prezydentami pozostałych krajów znajdujących się pomiędzy morzami Bałtyckim, Czarnym i Adriatyckim. Obecnie należy do niej 13 państw. Poza wymienionymi są to: Austria, Bułgaria, Czechy, Estonia, Grecja, Litwa, Łotwa, Rumunia, Słowacja, Słowenia i Węgry.

Jednym z kluczowych motywów powołania Inicjatywy Trójmorza było zniwelowanie ogromnej dysproporcji w zakresie infrastruktury między nowymi członkami Unii Europejskiej a krajami Europy Zachodniej. Do kluczowych jej zadań zaliczono przede wszystkim wspólne inwestycje w transport, energetykę i cyfryzację. Efekty tych działań są jednak mizerne.

Foto: GG Parkiet

28-29 kwietnia odbył się już 11. szczyt Inicjatywy Trójmorza, który stanowił kolejną próbę wyznaczenia nowych dziedzin współpracy. Zaproponowano m.in. rozszerzenie współpracy o sprawy związane z wykorzystaniem infrastruktury regionu do celów wojskowych oraz zwiększenie roli USA jako dostawcy LNG.

Eksperci zauważają, że Inicjatywa Trójmorza nie może jednak wyjść poza formułę corocznego forum dyskusyjnego, ponieważ obejmuje głównie obrady prezydentów, a nie rządów, co ogranicza jej sprawczość. Kolejny problem to brak mechanizmów i źródeł wspólnego finansowania projektów infrastrukturalnych. Nie zmienia to faktu, że na przestrzeni ostatnich lat niektóre spółki, w tym giełdowe, pozytywnie wypowiadały się na temat podjętych w regionie działań, a nawet miały konkretne plany.

Transport kolejowy w rejonie Trójmorza ma duży potencjał wzrostu

Jeszcze trzy lata temu w swojej strategii PKP Cargo wprost odwoływało się do Inicjatywy Trójmorza. Jako cel grupy wyznaczyło zajęcie pozycji nr 1 na obszarze objętym inicjatywą pod względem pracy przewozowej i przewiezionej masy do 2023 r. oraz wzmocnienie tej pozycji w latach 2023-2038. Również dziś temat wydaje się aktualny.

PKP Cargo informuje, że rozwija projekty przewozowe wpisujące się w założenia tej inicjatywy, w szczególności na osi Północ–Południe. Ponadto uczestniczy w wydarzeniach towarzyszących temu formatowi, w tym w szczytach oraz Forum Biznesu Trójmorza. - W grupie kapitałowej aktywna operacyjnie na tym kierunku jest m.in. spółka PKP Cargo International, realizująca przewozy i usługi logistyczne w Europie Środkowej i Południowej, na rynkach będących częścią obszaru Trójmorza. Działania te mają charakter rynkowy i odpowiadają na realne potrzeby klientów w zakresie transgranicznych przewozów towarowych – przekonuje Zbigniew Prus, prezes PKP Cargo. Dodaje, że obecnie w ramach grupy realizowane są m.in. przewozy od Bałtyku po Adriatyk.

Spółka przypomina, że jest w restrukturyzacji. W marcu przyjęła strategię restrukturyzacyjną, a strategię rozwoju na kolejne lata przyjmie dopiero po zawarciu układu z wierzycielami. Niezależnie od tego przewoźnik zamierza zwiększać aktywność w regionie. - Grupa PKP Cargo dysponuje potencjałem operacyjnym, doświadczeniem oraz zapleczem logistycznym, które predestynują ją do wspierania celów Inicjatywy Trójmorza. Dotyczy to w szczególności organizacji kolejowych przewozów towarowych, tworzenia łańcuchów logistycznych na osi Północ–Południe oraz obsługi przewozów intermodalnych – twierdzi Prus.

Foto: GG Parkiet

Jego zdaniem Inicjatywa Trójmorza powinna być konsekwentnie rozwijana. Jednocześnie zauważa, że jej dalsza skuteczność będzie w dużej mierze zależna od realnych inwestycji w infrastrukturę transportową, w szczególności kolejową. Ogromne znaczenie mają również inwestycje w infrastrukturę liniową transportu kolejowego na korytarzach przewozowych Północ–Południe, które pozostają najsłabszym ogniwem systemu transportowego w tej części Europy.

Rozwój kolejowych przewozów towarowych uzależniony jest również od powstania w Polsce europejskich centrów przeładunkowo-dystrybucyjnych, tzw. hubów kolejowych. Takie rozwiązania mogłyby ułatwić obsługę ładunków transportowanych w relacjach Azja–Europa oraz Północ–Południe. - Z handlowego punktu widzenia grupa kapitałowa widzi realne zapotrzebowanie klientów na przewozy w kierunku Północ–Południe i w relacjach odwrotnych. Rynek oczekuje jednak określonych parametrów takiej usługi, przede wszystkim wyższej prędkości handlowej, możliwości prowadzenia dłuższych i cięższych pociągów oraz większej niezawodności – ocenia Prus.

Kluczowe jest przejście do logiki realizacji konkretnych projektów

Orlen, który działa na wielu rynkach państw zrzeszonych w Inicjatywie Trójmorza, obserwuje kierunki jej rozwoju i jest zainteresowany wykorzystaniem powstającej infrastruktury transportowej, energetycznej oraz cyfrowej. Jednocześnie zwraca uwagę na strategiczne znaczenie Bałtyku dla polskiej energetyki. To na tym obszarze koncern konsekwentnie inwestuje w morską energetykę wiatrową, dekarbonizację oraz nowe technologie. Przez Bałtyk trafiają do Polski dostawy gazu i ropy, a w przyszłości potencjalnie także wodoru i jego pochodnych. W efekcie aktywność Orlenu koncentruje się obecnie na rozwoju projektów związanych z Bałtykiem, który pozostaje jednak naturalnym obszarem zainteresowania Inicjatywy Trójmorza.

„W obecnie obowiązującej strategii grupy Orlen nie ma bezpośrednich odniesień do Inicjatywy Trójmorza. Jednocześnie, realizując cele strategiczne grupy, uwzględniamy uwarunkowania rynkowe oraz możliwości rozwojowe wynikające z projektów wzmacniających infrastrukturę transportową, energetyczną i cyfrową w regionie, w tym podejmowanych przez państwa uczestniczące w Inicjatywie” – informuje biuro prasowe spółki. Dodaje, że grupa prowadzi dziś działalność na ośmiu rynkach spośród państw członkowskich Trójmorza. Poza Polską są to: Austria, Czechy, Słowacja, Węgry, Litwa, Łotwa i Estonia. Spośród nich największym dla koncernu rynkiem pod względem przychodów są Czechy, gdzie koncern osiągnie w 2025 r. około 17,1 mld zł przychodów i działa zarówno w obszarze produkcji paliwowej i petrochemicznej, jak i hurtowej oraz detalicznej sprzedaży paliw.

„Istotnym rynkiem pozostają także kraje bałtyckie, które łącznie wygenerują w 2025 r. ponad 12,2 mld zł przychodów. Na Litwie Orlen posiada zakład produkcyjny (rafineria oraz petrochemia), a we wszystkich trzech krajach bałtyckich prowadzi sprzedaż hurtową oraz detaliczną paliw” – podaje spółka. Z kolei na rynkach austriackim, węgierskim i słowackim jest obecny jako sprzedawca detaliczny paliw. Koncern widzi dalszy potencjał wzrostu na tych rynkach m.in. w następstwie poszerzenia oferty pozapaliwowej i rozwoju elektromobilności.

„Orlen koncentruje się na realizacji własnej strategii i priorytetów inwestycyjnych, jednak uważnie obserwuje kierunki działań podejmowanych w ramach Inicjatywy Trójmorza” – zapewnia spółka. Jej zdaniem teraz „kluczowe jest jednak przejście od logiki deklaracji do logiki realizacji konkretnych projektów”. Dla koncernu szczególne znaczenie ma dalszy rozwój infrastruktury Północ–Południe, w tym projektów związanych z Bałtykiem, bezpieczeństwem dostaw surowców, morską energetyką wiatrową, sieciami elektroenergetycznymi oraz przyszłymi korytarzami dla wodoru i jego pochodnych.

Instytucje finansowe stawiają na ekspansję w regionie Trójmorza

Mimo że rozwój infrastruktury energetycznej jest jednym z kluczowych zadań Inicjatywy Trójmorza, to polskie koncerny energetyczne nie wykazują nią większego zainteresowania. Już kilka lat temu PGE informowało, że nie jest w ten projekt zaangażowane, mimo że oceniało go pozytywnie. Na nasze pytania spółka nie odpowiedziała, podobnie jak Tauron i Enea.

O czynnym wykorzystywaniu formatu Trójmorza do poszerzania działalności biznesowej i przyciągania inwestorów zarówno na warszawski parkiet, jak i do całego regionu, zapewniała kilka lat temu GPW. Co konkretnego do dziś w tym zakresie zrobiła i jak ewentualnie dalej chce się rozwijać w regionie, nie wiadomo.

W rozwój idei Trójmorza starają się za to angażować banki. PKO BP przyznaje, że wprawdzie nie jest uczestnikiem tej inicjatywy, ale jako grupa od lat angażuje się w finansowanie kluczowych przedsięwzięć, w tym z obszarów transportu i energetyki. Ponadto bank posiada zagraniczne jednostki w pięciu krajach inicjatywy: oddziały w Czechach, Rumunii i na Słowacji oraz przedstawicielstwa na Litwie i w Austrii. - Największy potencjał rozwoju bank dostrzega obecnie na rynkach rumuńskim i czeskim. To kraje o relatywnie wysokiej wymianie handlowej z Polską, w których aktywnie rozwijają się inwestycje polskich firm, a jednocześnie z których napływa wiele inwestycji realizowanych w Polsce – informuje Aneta Styrnik-Chaber, ekspert w PKO BP.

Ogólnie na temat udzielanego wsparcia polskim firmom i podejmowanych działań mających na celu rozwój polskiej gospodarki wypowiada się Bank Pekao. Mówi zwłaszcza o aktywnym wspieraniu krajowych przedsiębiorców w ich planach ekspansji zagranicznej, oferując kompleksowe finansowanie, doradztwo oraz dostęp do międzynarodowych rynków i partnerów biznesowych.

W rejonie Trójmorza aktywna jest grupa PZU. Na tym terenie ubezpiecza kluczowe inwestycje infrastrukturalne, prowadzi ekspansję (jest już obecna w pięciu krajach: Polsce, Ukrainie, Litwie, Łotwie i Estonii) oraz ubezpiecza działalność polskich firm w regionie. „W Strategii grupy PZU na lata 2025–2027 przewidziano kontynuację ekspansji w regionie Europy Środkowo-Wschodniej, w tym na rynkach państw Inicjatywy Trójmorza. Strategia zakłada rozwój w tzw. lekkim modelu ekspansji, m.in. poprzez reasekurację czynną z konkretnym celem osiągnięcia 500 mln zł dodatkowego przychodu z reasekuracji czynnej zagranicznej poza grupą do 2030 r., realizowanej głównie w krajach Trójmorza” – podaje biuro prasowe spółki.

Informuje, że grupa od lat wspiera inwestycje w obszarach transportu, energetyki i cyfryzacji, zarówno poprzez bezpośrednie finansowanie dłużne (m.in. projekty OZE, infrastruktura, sieci telekomunikacyjne, centra danych), jak i poprzez inwestycje w fundusze private equity i venture capital. „Dla grupy PZU region Trójmorza jest głównym kierunkiem rozwoju biznesu. Zatem wspieranie integracji infrastrukturalnej krajów Trójmorza jest synergiczne dla naszej własnej ekspansji” – twierdzi spółka.