W Polsce od kilku lat rośnie zarówno produkcja biokomponentów dodawanych do paliw płynnych, jak i udział biokomponentów w paliwach płynnych. Z ostatnich danych wynika, że w 2024 r. w krajowych zakładach wytworzono rekordową ilość estrów metylowych (są dodawane do oleju napędowego) i bioetanolu (jest dodawany do benzyn), odpowiednio nieco ponad 1 mln ton oraz 428 tys. ton. Te pierwsze produkowało siedem firm, a drugie osiem. W ubiegłym roku prawdopodobnie zanotowano kolejne najwyższe w historii wolumeny produkcji obu biokomponentów.
Estry metylowe powstawały ostatnio głównie na bazie olejów roślinnych (89 proc. ogółu surowców) i w mniejszym stopniu ze zużytych olejów kuchennych i posmażalniczych (7 proc.) oraz surowej gliceryny, olejów syntezowanych, kwasów tłuszczowych i tłuszczy zwierzęcych (4 proc.). Z kolei do wytwarzania bioetanolu wykorzystywano przede wszystkim kukurydzę (54 proc. ogółu surowców), następnie zawiesinę skrobi odpadowej (37 proc.) oraz w mniejszym stopniu pozostałości produkcyjne skrobi z przetwórstwa pszenicy. W naszym kraju wytwarza się też biowęglowodory ciekłe, które można dodawać do różnych paliw silnikowych. Ich produkcja na razie jest jednak mała, zwłaszcza w porównaniu z produkcją estrów metylowych i bioetanolu.
Dla Orlenu priorytetem jest wykorzystanie krajowych biokomponentów
W Polsce systematycznie rośnie ilość biokomponentów dodawanych do paliw silnikowych ze względu na obowiązujące regulacje, w szczególności te dotyczące tzw. Narodowego Celu Wskaźnikowego (określa ich minimalny udział w oleju napędowym i benzynach). W zgodzie z przepisami musi działać m.in. Orlen, największy krajowy producent i sprzedawca paliw. Koncern ustawowy obowiązek wypełniał przede wszystkim poprzez fizyczne wprowadzanie biokomponentów i biopaliw na rynek oraz częściowo dokonywał opłaty zastępczej na dopuszczalnym ustawowo poziomie, czyli około 15 proc. „Opłata zastępcza jest bardziej ekonomicznym sposobem realizacji NCW, co jest również istotne dla klienta końcowego. Do realizacji NCW wykorzystywane były zarówno biokomponenty z własnej produkcji, jak i kupowane na rynku” – informuje dział prasowy Orlenu.
W tym roku koncern chce zwiększyć wolumen wykorzystywanych biokomponentów pochodzących z surowców żywnościowych, jak również biokomponentów zaawansowanych. Te drugie będą musiały mieć przynajmniej 1-proc. udział przy realizacji NCW. Spółka będzie również korzystała z mechanizmu opłaty zastępczej, która w tym roku wynosi maksymalnie 12 proc. wskaźnika NCW.