Mimo zawirowań geopolitycznych w 2026 r. krajowe indeksy kontynuują wspinaczkę, wyznaczając nowe historyczne szczyty. Niesłabnący popyt sprawia, że akcje spółek śrubują rekordy, osiągając ceny dotąd nienotowane w ich giełdowej historii. Tylko w tym roku takim osiągnięciem mogło się pochwalić ponad 50 spółek z szerokiego rynku, z czego aż 14 wywodziło się z indeksu WIG20. Wsparciem dla notowań jest sprzyjająca koniunktura na krajowym rynku akcji, ale nie można pominąć zasług samych spółek, które mają sporo atutów przemawiających na ich korzyść.

Śrubowanie rekordów

Powody do zadowolenia mogą mieć posiadacze akcji Orlenu. Jednym z czynników wspierających notowania okazała się wojna na Bliskim Wschodzie, która wywołała wstrząs na rynku surowców energetycznych. Orlen jest jednym z beneficjentów efektownych zwyżek cen ropy naftowej i gazu. W efekcie akcje Orlenu poszybowały w górę do ponad 140 zł, a wycena giełdowa koncernu po raz pierwszy w historii zbliżyła się do 170 mld zł. – Przy braku wyraźnych sygnałów o deeskalacji wojny na Bliskim Wschodzie, zalecamy w krótkim terminie przeważanie spółki, przy wspierającym otoczeniu wysokich cen gazu TTF, ropy i marż w downstreamie. W średnim i dłuższym okresie uważamy, że potencjał wzrostu jest ograniczony – wskazuje Michał Kozak, analityk Trigona DM. – Brak większego przełomu w kolejnych tygodniach może skutkować jeszcze większymi wzrostami cen TTF przed okresem zimowym, co wydaje się, że rynek terminowy w niedostatecznym stopniu dyskontował w ostatnich tygodniach. W ostatnim miesiącu widać znaczną poprawę marż petrochemicznych, choć uważamy, że Europa w dłuższym okresie nadal pozostanie daleko na krzywej kosztów, stąd nawet częściowa deeskalacja wojny powinna skutkować normalizacją marż – uważa. Dodatkowym magnesem dla inwestorów jest dywidenda. Koncern już zapowiedział najwyższą wypłatę w swojej historii. Zgodnie z propozycją zarządu tegoroczna wypłata z zysku wynosząca 8 zł na akcję, będzie o jedną trzecią wyższa niż przed rokiem, gdy spółka wypłaciła 6 zł na akcję. To oznacza rekordowo wysoki transfer gotówki do akcjonariuszy w kwocie ok. 9,3 mld zł. – Wysoki poziom rekomendowanej dywidendy może wynikać z nacisków Skarbu Państwa, który chce uzupełnić wpływy budżetowe, poza planowanym windfall tax – zauważa ekspert.

Wśród spółek, na które mocno stawia rynek, jest także Grupa Kęty. Z początkiem 2026 r. cena akcji po raz pierwszy w historii przebiła okrągły poziom 1000 zł, by w kolejnych miesiącach kurs wspiął się na 1179 zł, wyznaczając nowy historyczny szczyt. Za przetwórcą aluminium przemawiają przede wszystkim stabilnie rosnące zyski. Udanie wszedł w 2026 r. wykazując się odpornością na rynkowe zawirowania związane z konfliktem na Bliskim Wschodzie. Spółka, jak do tej pory, nie odczuła istotnego negatywnego wpływu konfliktu. Dodatkowo na ostatniej konferencji podsumowującej wyniki I kwartału zarząd zapewnił, że grupa ma zdywersyfikowane źródła dostaw surowców, dzięki czemu zneutralizowała negatywny wpływ wojny. – W ostatnich latach światowa gospodarka doświadczyła szeregu wydarzeń, które gwałtownie zmieniły układ sił i zakłóciły regionalne łańcuchy dostaw, w tym wybuchu pandemii, blokady Kanału Sueskiego oraz wojny w Ukrainie. Grupa Kęty wyszła bez szwanku z tych wszystkich trudności i wierzymy, że poradzi sobie równie dobrze w obliczu obecnego konfliktu na Bliskim Wschodzie – ocenia David Sharma, analityk Trigona DM. Jego zdaniem w perspektywie krótkoterminowej turbulencje związane z sytuacją makroekonomiczną, w tym zwyżki cen surowców, mogą pozytywnie wpłynąć na wyniki grupy. W kwietniowej rekomendacji podniósł wycenę akcji spółki do 1325 zł, wydając zalecenie „kupuj”.

Czytaj więcej

Eksperci wykorzystali wzrosty na giełdzie

Ku nowym szczytom

Niesłabnącym popytem cieszą się akcje Asbisu, które od początku 2026 r. zdrożały dwukrotnie, notując nowe rekordy (w maju po raz pierwszy w historii osiągnęły poziom 70 zł). Dystrybutor elektroniki przekonuje do siebie inwestorów poprawiającymi się wynikami, pozytywnie zaskakując tempem ich poprawy. – Utrzymuje się korzystne dla Asbisu otoczenie rynkowe – spółka mocno korzysta z dużych inwestycji w moce obliczeniowe potrzebne do AI, a dodatkowo działa na rynku niedoborów pamięci DRAM. Oba te czynniki napędzają sprzedaż, a inflacja cen komponentów podnosi marże brutto. Sytuacja ta powinna się utrzymywać w kolejnych kwartałach, chociaż od II kwartału br. baza porównawcza z poprzedniego roku będzie wyższa i dynamiki wzrostu nie powinny być aż tak wysokie jak w I kwartale, ale wzrosty powinny wspierać kurs akcji – uważa Łukasz Kosiarski, analityk Ipopemy.

Po rozczarowującym pod względem stopy zwrotu z akcji 2025 r. na wzrostową ścieżkę wróciły notowania Inter Carsu. Licząc od początku stycznia akcje spółki zdrożały już o prawie 40 proc. W ostatnich dniach zbliżyły się do niemal 800 zł i wyznaczyły nowy historyczny szczyt. Za tym największym w naszym regionie dystrybutorem części samochodowych przemawiają poprawiające się wyniki. Rynek najwyraźniej wychodzi z założenia, że dzięki sprawdzonemu modelowi biznesowemu i przewagom konkurencyjnym w bieżącym roku Inter Cars będzie w stanie kontynuować ten trend. – Mimo niekorzystnych warunków rynkowych w postaci utrzymującej się deflacji cen części zamiennych, wzmożonej konkurencji oraz niekorzystnych zmian walutowych, Inter Cars pozostał wśród branżowych liderów wzrostu w Europie, utrzymując do tego solidne marże. Nowy rok przyniósł kontynuację solidnego tempa wzrostu, co wraz z oczekiwanymi przez nas oszczędnościami z tytułu automatyzacji powinno pozwolić poprawić EBITDA w kolejnych latach – uważa Mateusz Chrzanowski, analityk Noble Securities.

Czytaj więcej

Kolejny sezon już wystartował. Kto zaskoczy wynikami za I kwartał?

Bardzo udany okres ma za sobą Benefit Systems. Akcje spółki od końca 2022 r. poruszają się w trendzie wzrostowym. W ostatnich latach tempo zwyżki wyhamowało, ale wystarczyło, by wynieść kurs na nowe szczyty wszech czasów. Rynek docenił poprawę wyników spółki będącą efektem dynamicznego rozwoju organicznego i udanych przejęć, w tym na rynkach zagranicznych. – Za silnym trendem wzrostowym kursu Benefit Systems stoi przede wszystkim ciągła poprawa wyników operacyjnych. Spółka skutecznie łączy wysokie generowanie gotówki z bieżącej działalności z inwestycjami w dalszą ekspansję, co wzmacnia zaufanie inwestorów do jej długoterminowych perspektyw – wyjaśnia Mikołaj Stępień, analityk DM BOŚ. – Mimo wzrostu zadłużenia i emisji akcji związanych z zeszłorocznym przejęciem, naszym zdaniem spółka ma potencjał do wzrostu zysku na akcję o ok. 30 proc. w 2026 r., co powinno być widoczne już w wynikach za I kwartał, które zobaczymy 14 maja – wskazuje. Po ostatnich wzrostach uważa jednak, że obecny kurs w dużej mierze odzwierciedla już dobre perspektywy rozwoju spółki, dlatego nie oczekuje dalszych wzrostów wyraźnie przewyższających koszt kapitału.

Dobrą passę kontynuują notowania Torpolu. W ciągu ostatnich 12 miesięcy wycena akcji niemal podwoiła się, co zaowocowało kolejnymi rekordami. Budowlana spółka zrobiła duży progres w wynikach, a perspektywy na kolejne lata wyglądają bardzo obiecująco. Może się pochwalić imponującym portfelem zamówień, a ożywienie na rynku przetargów kolejowych sprawia, że może liczyć na kolejne spore zlecenia od PKP PLK i CPK, a także mniejsze kontrakty od innych graczy. Po osiągnięciu przez akcje 70 zł i mając na uwadze aktualne rekomendacje analityków, potencjał do dalszych zwyżek wydaje się być jednak wyczerpany w krótkim terminie.