Jak informuje IEA, po ogłoszonym 11 marca porozumieniu, zgodnie z którym państwa członkowskie MAE mają udostępnić na rynku ok. 400 milionów baryłek ropy naftowej, rozpoczęto już udostępnianie początkowych ilości ropy z rezerw interwencyjnych. Rada Zarządzająca MAE zebrała się wczoraj, aby przeanalizować sytuację na rynkach energii i wdrożyć wspólne działania.
Dlaczego trzeba uwalniać rezerwy?
Z informacji udostępnionych przez IEA wynika, że całkowite uwolnienie zapasów interwencyjnych będzie w dużej mierze dotyczyć ropy naftowej, podczas gdy w Europie udziały będą obejmować przede wszystkim produkty naftowe. – Uzupełnieniem jest dodatkowa produkcja z krajów obu Ameryk. Szczegółowy podział między ropą naftową a produktami rafinowanymi, a także wolumeny pochodzące z zapasów publicznych lub obniżenie zobowiązań nałożonych na przemysł, mogą ulec zmianie w miarę jak poszczególne kraje doprecyzują szczegóły swojego wkładu – zastrzega agencja.
Jak wskazuje IEA, wojna na Bliskim Wschodzie powoduje największe zakłócenia w dostawach w historii globalnego rynku ropy naftowej. – Wspólne działania nadzwyczajne Międzynarodowej Agencji Energii, jak dotąd największe w historii, stanowią istotną i pożądaną ochronę. Jednak najważniejszym czynnikiem zapewniającym powrót do stabilnych przepływów jest wznowienie regularnego tranzytu statków przez Cieśninę Ormuz – informuje IEA.
Czytaj więcej
Orlen nie posiada tak dużych zasobów węglowodorów, aby nawet w połowie zaspokoić popyt na nie naszego kraju. Nie zakłada też, że kiedykolwiek to si...
Jaki będzie wkład Polski?
Z informacji udostępnionych przez agencję wynika, że członkowie MAE udostępnią łącznie 426 mln ton baryłek ropy (301 mln) i produktów naftowych (125 mln). Największy wkład w uwolnienie rezerw będą miały USA, które uwolnić mają 172 mln baryłek ropy naftowej. Do możliwości uwolnienia rezerw ropy i produktów naftowych zobowiązała się także Polska. Jak wynika z zestawienia wedle stanu na 11 marca Polska może uwolnić 6 mln baryłek ropy naftowej oraz 1,5 mln produktów naftowych. W komunikacie agencji nie podano jednak, kiedy rezerwy miałyby być uruchamiane.